Współpracownik Biełsatu zatrzymany przez milicję w Swietłahorsku


Kastuś Żukouski chciał sfilmować spotkanie władz swiatłohorskiego rejonu z drobnymi przedsiębiorcami, jednak na żądanie miejscowego ideologa został siłą wywleczony przez milicję z budynku.

Dziennikarz pod budynkiem czekał z kamerą na rozpoczęcie spotkania, gdy podeszła do niego pracowniczka wydziału ideologii władz rejonu Ała Mankiewcz  i oświadczyła, że nie ma prawa filmować spotkania. Żukouski odpowiedział, prawo nie zabrania robienia zdjęć w miejscach publicznych. Wtedy kobieta zadzwoniła po radiowóz, który przybył w kilka minut. Dziennikarz jednak w międzyczasie wszedł do budynku, więc milicjanci przy użyciu siły wyciągnęli go na zewnątrz, wepchnęli do radiowozu i odwieźli na posterunek.

Niezależny dziennikarz współpracujący z Biełsatem jest ulubionym celem białoruskich organów porządku i sądów. W ubiegłym i bieżącym roku został  on skazały na sumę ponad 77,7 mln rubli – czyli ponad 14 tys. zł.

Czytaj więcej>>> Już czwarty wyrok w ciągu dwóch miesięcy dla współpracującego z Biełsatem freelancera

jb/ www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze