Władze znowu nękają dziennikarzy z Homla: dziś sądzono Żukouskiego i Szczyrakową

video

Od początku roku dziennikarza Kastusia Żukouskiego ukarano grzywnami na sumę 45 mln rubli (ok. 8,5 tys. złotych) za „pracę bez akredytacji”.

Sąd w Buda-Koszelowie rozpatrywał dziś sprawę administracyjną dziennikarza – freelancera z Homla, Kastusia Żukouskiego. Oskarżono go o „produkcję i rozpowszechnianie materiałów medialnych” bez akredytacji. Chodziło o materiały wyemitowane potem na antenie Biełsatu.

Sędzia Uładzimir Prakapienka wymierzył dziennikarzowi grzywnę w wysokości 40 tzw. jednostek bazowych, czyli 8.400.000 rubli (prawie 1600 zł). Do udziału w sprawie nie dopuszczono prawnika Leanida Sudalenki, który zamierzał bronić interesów Żukouskiego.

Przyczyną wymierzenia grzywny był materiał z okolic Buda-Koszelowa „Rosja zatrzymuje białoruskie fabryki”, pokazany przez Biełsat 15 grudnia ub. r.

Dwa protokoły w sprawie tego samego wykroczenia popełnionego przez Żukouskiego sporządziła też milicja z Wietki. Tym razem za materiały o fatalnym stanie, w którym znalazły się miejscowe zakłady produkcyjne oraz o nauce w szkole Swiatłany Aleksijewicz, przyszłej laureatki nagrody Nobla.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy sprawy dziennikarza będzie rozpatrywał sąd w Wietce. W tym roku Żukouski został już ukarany na sumę 45.150.000 rubli grzywien (ok. 8,5 tys. zł.) tytułem poprzednich wyroków. To jedna trzecia kwoty, na którą skazano ogółem wszystkich niezależnych białoruskich dziennikarzy w ub. roku.

Również dziś sąd dzielnicowy w Homlu skazał dziennikarkę Łarysę Szczyrakową. Sądzono ją za materiał o warunkach mieszkaniowych w jednym z budynków mieszkalnych. Jednak sędzia Alena Szain umorzyła sprawę – ze względu na brak znamion przestępstwa w działaniach oskarżonej.

NM, belsat.eu, wg baj.by

Zobacz też
Komentarze