W ukraińskiej kolonii karnej Dzierżyńskiego z pomnika przerobili na Kozaka


Administracja Berdiańskiej Kolonii Karnej, zdecydowała w sposób kreatywny podejść do zagadnienia dekomunizacji. I zamiast znosić popiersie „żelaznego Feliksa”, postanowiła przerobić go na jednego z atamanów kozackiego wojska biorącego udział w powstaniu Chmielnickiego.

I w ten sposób twórca złowrogiej CzeKi stał się nie mniej złowrogim, znanym z kart powieści Ogniem i Mieczem Maksymem Krzywonosem. W tym celu stojącemu przed budynkiem administracji „Żelaznemu Feliksowi” spiłowano bródkę, dodano do koszuli ukraiński haft. A na czubku głowy przemodelowano fryzurę w kozacki czub-osełedec. Na cokole umieszczono tabliczkę „Maksym Krzywonos (Pieribijnis), 1600-1648, pułkownik wojska zaporoskiego”

Maksym Krzywonos brał udział w szeregu bitew, w których kozackie wojska zwyciężyły oddziały koronne: pod Żółtymi Wodami, Korsuniem, Konstantynowem i Piławcami. Zdobył m.in. Bar, Krzemieniec i Połonne. Brał udział w oblężeniu Lwowa w 1648 roku, gdzie na czele dowodzonych przez siebie kozaków zdobył Wysoki Zamek. Henryk Sienkiewicz w swoim „Ogniem i Mieczem” sportretował go jako dzikusa i okrutnika. Według niektórych hipotez historycznych, Krzywonos miał być z pochodzenia Szkotem.

W maju 2015 roku na Ukrainie weszła w życie ustawa o potępieniu reżimu komunistycznego i nazistowskiego oraz zakazie propagowania ich symboliki, w tym radzieckich flag i herbów, publicznego wykonywania hymnów ZSRR i republik sowieckich. Wprowadziła ona obowiązek usunięcia wszystkich pomników komunistycznych z terytorium kraju. Było to formalne przypieczętowanie procesu, który zaczął się w czasie kijowskiego Majdanu i nasilił po rozpoczęciu wojny w Donbasie. Aktywiści masowo na własną rękę zaczęli obalać wtedy pomniki komunistycznych wodzów.

jb belsat.eu pro.berdyansk.biz

Zobacz też
Komentarze