W rosyjskiej Dumie Państwowej wezwano Białoruś i inne kraje do bojkotu Igrzysk Olimpijskich


Zdaniem deputowanego Witalija Miłonowa decyzja MKOl dotycząca wykluczenia rosyjskiej reprezentacji z igrzysk w Pjonczangu to przejaw północnoamerykańskiego imperializmu. Polityk wystosował specjalny apel do komitetów olimpijskich krajów-sojuszników Rosji do wycofania się z zawodów.

Apel Miłonowa został skierowany do Białorusi, Kazachstanu i Kirgizji oraz krajów BRICS – czyli Brazylii, Chin Rosji i Indii.

– Proponuję żebyście zademonstrowali solidarność z naszym krajem i powstrzymali się od uczestnictwa w Igrzyskach na znak protestu, w sytuacji, gdy uczestnictwo rosyjskiej reprezentacji będzie niemożliwe – podkreślił deputowany.

Według rosyjskiego polityka obecnie mamy do czynienia z „prześladowaniami Federacji Rosyjskiej w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim”, co jego zdaniem nosi „polityczny charakter”.

– Nasze kraje tak czy inaczej, wszystkie na swój sposób mają do czynienia z przejawami północnoamerykańskiego imperializmu. USA i jej satelici w różnych momentach wywierają na nasze kraje nacisk polityczny i szantaż ekonomiczny. Dziś na celowniku Wujka Sama znalazła się Rosja. Kto zagwarantuje, że na przykład jutro pod młotem ekonomicznych apetytów Zachodu nie znajdzie się wasz kraj i wasza narodowa duma? – podkreślił Miłonow.

Jeden z działaczy sportowych Białorusi okazał już solidarność z rosyjskimi paraolimpijczykami zdyskwalifikowanymi przed ubiegłoroczną Paraolimpiadą w Rio. Pochodzący z Rosji szef białoruskiego Centrum Przygotowań Olimpijskich w Lekkiej Atletyce Andrej Fomoczkin (na zdjęciu) podczas parady paraolimpijczyków na stadionie rozwinął rosyjską flagę. Został za to ukarany pieniężnie, jednak od Rosjan w nagrodę miał otrzymać mieszkanie pod Moskwą. Jak donoszą rosyjskie media, Fomoczkin tym razem nie chciał komentować, czy znów wyrazi solidarność z Rosjanami.

jb/belsat.eu wg RIA Novosti

Zobacz też
Komentarze