W Petersburgu zatrzymano dziennikarza Biełsatu. Relacjonował protest


Roman Perł zrobił to zdjęcie w policyjnym autobusie po zatrzymaniu go na placu Lenina. Zdjęcie z Facebooka

Niezależny dziennikarza Roman Perł spędził w policyjnym autobusie trzy godziny. W tym czasie służby rozpędzały demonstrację i zatrzymywały aktywistów.

Korespondenta naszego kanału zatrzymano na placu Lenina w Petersburgu. Relacjonował tam demonstrację przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego.

– No i mnie zatrzymali. Właśnie teraz, w czasie pracy. Pokazałem im legitymację prasową – napisał Roman Perł z policyjnego autobusu.

Po kolejnych telefonach różnych mediów, które domagały się od policji informacji na temat zatrzymania dziennikarza, nasz kolega został wypuszczony. W autobusie spędził trzy godziny z innymi zatrzymanymi, spisując wywiad z 15-letnim demonstrantem Makarem Djakonowem

Ogólnokrajowe protesty przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego zorganizował sztab opozycyjnego polityka Aleksieja Nawalnego. Demonstracje miały się odbyć w 80 miastach Rosji – od Kaliningradu po Władywostok, w większości nielegalnie. Media i organizacje pozarządowe donoszą o setkach zatrzymanych.

Zatrzymania i aresztowanie prewencyjne trwają w Rosji od kilku dni – w czwartek zatrzymano, a w piątek skazano korespondenta Biełsatu z Krasnodaru na Kaukazie, ekologa Aleksandra Sawieljewa.

Czytajcie więcej:

W akcji nie uczestniczył też sam Nawalny – jeszcze w sierpniu został prewencyjnie skazany na miesiąc aresztu.

Czytajcie więcej:

Aleksiej Nawalny znowu w areszcie – tym razem na 30 dni

dd, pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze