W Mińsku odbyły się obchody Dnia Niepodległości Ukrainy

video

Współorganizatorami imprezy była ambasada Ukrainy na Białorusi oraz stołeczne władze.

– Przyjechały wspaniałe zespoły z Ukrainy. Osobiście chcę zareklamować zespół Czuraiwna z Połtawy, który już nie po raz pierwszy przyjechał do Mińska i polubiono go tu – mówił ukraiński ambasador Ihor Klim.

Oprócz zespołów i wykonawców z Ukrainy, swój narodowy koloryt pokazała też ukraińska diaspora z Białorusi. Jej przedstawiciele zademonstrowali tradycyjny haft i przysmaki kuchni ukraińskiej.

– Naród ukraiński zachowuje swój haft. To jego tożsamość, to jego dusza. I my, Ukraińcy mieszkając na Białorusi, pielęgnujemy to rzemiosło – tłumaczyła Hałyna Kaliużna ze stowarzyszenia Zapowit.

Emocji nie ukrywali też zagraniczni goście, których zaproszono na Dni Kultury Ukrainy w Mińsku (bo taką oficjalną nazwę nosiła impreza):

– To bardzo przyjemne dla mnie, że wasz naród szczyci się tym, że jesteście Białorusinami. I chciałbym bardzo, żebyśmy my – Ukraińcy jeszcze bardziej szczycili się, że jesteśmy Ukraińcami, dlatego, że ten naród wstaje teraz z kolan. I wierzę, że długo oczekiwany pokój będzie na Ukrainie – zapewniała zasłużona artystka Ukrainy Jarosława Rudenko.

Uczucia okazywali także gospodarze.

– Bardzo podoba nam się Ukraina. Sama jestem z Mińska. Jesteśmy przyjaciółmi, moja siostra siedzi i płacze – mówiła wzruszona jednak z mieszkanek stolicy.

A do Mińska zawitała też Jamala – ukraińska gwiazda i zwyciężczyni Eurowizji 2016. Była główną wykonawczynią na Mirum Music Festival, który odbył się pod murami zamku w Mirze.

– Taki jest nasz los – muzyków. Przyjeżdżamy, występujemy i nawet nie widzimy miast. Ale czujemy ludzi i kiedy dziś wyszłam na scenę, to po prostu się w nich zakochałam. Dlatego, że są tacy bliscy. Każdego chciałoby się objąć. I obejmowałam ich swoją muzyką, swoimi nutami – dzieliła się wrażeniami piosenkarka. – Ponieważ chcieliśmy zaprosić ją wcześniej, to znaliśmy jej repertuar – soul, funky, jazz. Jamala ma piękny głos, ma świetny zespół: 10 osób na scenie, doskonała muzyka. To, czego naprawdę warto posłuchać – podkreślała organizatorka festiwalu Wolha Smok.

Mirum Music Festival połączył muzyków z Ukrainy, Białorusi i Rosji. Na scenie wystąpił moskiewski zespół BCCH oraz wykonawczyni z nurtu muzyki elektronicznej Ishome. Białoruś reprezentowała Palina Respublika i Naviband.

– Zawsze wybieramy tylko te zespoły, które osobiście nam się podobają. Nikogo nie zapraszamy po to, żeby „zrobić kasę”, zarobić pieniądze – mówiła nam Wolha Smok. Kogoś widzieliśmy na innych festiwalach, kogoś znaliśmy wcześniej. Jamalę chcieliśmy sprowadzić dawno, a tu zwyciężyła w Eurowizji i była to taka dobra okazja, żeby pokazać ją Białorusinom.

Którzy jeszcze raz mogą się przekonać, że kultura łączy sąsiednie narody skuteczniej niż polityczne deklaracje.

NI, Biełsat

Zobacz też
Komentarze