Ukraińskie MSZ: atak na Konsulat Generalny RP to prowokacja

urgent

Dach Konsulatu Generalnego RP w Łucku. Fotografia volyn24.com

Polski Konsulat Generalny w Łucku na Ukrainie został ostrzelany z granatnika. Polska dyplomacja żąda wyjaśnień, ukraiński minister spraw zagranicznych nazywa incydent prowokacją wymierzoną w nasze dobrosąsiedzkie stosunki.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP wezwało dziś na dywanik ambasadora Ukrainy. Powodem jest zdarzenie, które konsul Krzysztof Sawicki w rozmowie z volyn24.com nazwał „prawdziwym aktem terroryzmu”.

W nocy z wtorku na środę, o godzinie 00:30 czasu miejscowego, w kierunku polskiego Konsulatu Generalnego w Łucku wystrzelono pocisk. Ukraińskie służby twierdzą, że został wystrzelony z granatnika, o czym w rozmowie z PAP powiedział szef biura MSZ Jakub Wawrzyniak. Powołująca się na miejscowe służby telewizja 112-Ukraina podaje, że był to granatnik RPG-220. W wyniku ostrzału nikt nie ucierpiał – pocisk trafił w pustą część mieszkalną, a w konsulacie w tym czasie znajdowała się jedynie ochrona i to na parterze.

Doszło jedynie do zniszczeń elewacji budynku konsulatu – możemy przeczytać w komunikacie MSZ.

Polscy dyplomaci sprawę traktują jednak zgodnie z jej powagą. Nie tylko MSZ żąda wyjaśnień od ambasadora – notę protestacyjną do ukraińskich władz wysłali także polscy dyplomaci na Ukrainie.

W tej chwili oczekujemy i żądamy zapewnienia wzmożonej i skutecznej ochrony wszystkich naszych placówek na Ukrainie oraz jak najszybszego wyjaśnienia okoliczności zdarzenia, przede wszystkim ustalenia i zatrzymania sprawcy bądź sprawców – podkreślił szef biura MSZ.

Zobacz także: „Apelujemy o natychmiastowe zwolnienie zatrzymanych” wzywa polski MSZ

Równie poważnie incydent potraktowano na Ukrainie, a minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin nazwał go prowokacją, które miała na celu pogorszenie stosunków polsko-ukraińskich.

Jestem oburzony prowokacją wobec Konsulatu Generalnego Polski w Łucku. Jest to podłość ze strony tych, którzy są przeciwni naszej przyjaźni z Rzeczpospolitą Polską – napisał minister na swoim Twitterze.

Tego samego zdania jest były minister spraw zagranicznych Ukrainy Wołodymyr Ohryzko, o czym pisze portal Obozrewatel.

Względem organizatorów [ataku – przyp. belsat.eu] uważam, że zadaniem służb jest: zorientowanie się w sytuacji i ustalenie, kto mógł zrealizować tą prowokację. Bo to, że jest to prowokacja wymierzona w pogorszenie ukraińsko-polskich stosunków, nie mam żadnych wątpliwości – powiedział dyplomata.

Według niego, choć była to najniebezpieczniejsza prowokacja, to jednak nie pierwsza.

To już nie pierwszy wypadek, jak albo oblewają, albo niszczą pomniki – polskie na Ukrainie lub ukraińskie w Polsce. Organizuje się i inne prowokacje. Wydaje mi się, że to wszystko dąży w jedną stronę: maksymalnego zaostrzenia stosunków pomiędzy dwoma krajami.

Wołodymyr Ohryzko zna odpowiedź na pytanie, komu na rękę są takie ataki:

Tutaj nie potrzeba wróżki – Rosja jest zainteresowana tym, by nasze stosunki się zepsuły. Dopóki są przyjazne, Rosja nie ma szans na realizację swoich planów. Ale jeśli pojawią się różnice zdań, Rosja zagra tą kartą, co miało już nie raz miejsce w historii.

Jednocześnie jednak przypomniał, że takie sytuacje są wykorzystywane i przez polskich radykalistów:

Bezsprzecznie, może to zostać wykorzystane i przez te siły w Polsce, które wykorzystują takie „prezenty”, by rozdmuchiwać antyukraińską histerię.

Były minister spraw zagranicznych Ukrainy powiedział też, że strona ukraińska jest gotowa na noty protestacyjne i zapytania polskich dyplomatów, które są sprawą normalną w takich przypadkach. Według niego, ukraiński MSZ z pewnością uzna ten atak za prowokację wymierzoną w nasze dobrosąsiedzkie stosunki. Będzie też dążył do jak najszybszego wyjaśnienia sprawy.

Nie byłby to też pierwszy przypadek użycia granatnika jako narzędzia prowokacji. W lutym w Donbasie za pomocą rakietowego miotacza ognia Szmiel zabito jednego z separatystycznych dowódców ps. Giwi. Jak twierdzą eksperci, mogły tego dokonać służby samozwańczej DNR lub Rosji, by pozbyć się niewygodnego oficera i wzbudzić podjudzić separatystów.

Tymczasem na Białorusi:

Uzbrojone wojsko przeciwko pokojowym demonstrantom VIDEO PL

„10 000 000 niewolników”: nowy klip o brutalności milicji w Mińsku WIDEO

Współpracownik Biełsatu ogłosił w więzieniu głodówkę 

PJr, belsat.eu za pap.pl, obozrevatel.com, segodnya.ua, RMF.fm

Zobacz też
Komentarze