Szef Komisji Spraw Zagranicznych białoruskiego parlamentu: nam Biełsat nie przeszkadza


Waleryj Waraniecki. Zdj. Izba Reprezentantów Republiki Białoruś

W środę przedstawiciel Izby Reprezentantów Waleryj Waraniecki mówił o tym w Warszawie, w polskim MSZ.

Delegację białoruskich parlamentarzystów gościł wiceminister spraw zagranicznych Marek Ziółkowski, który w przeddzień spotkania napisał na łamach Rzeczypospolitej, że „dotychczasowa umowa MSZ – TVP o stworzeniu TV Biełsat została już wypowiedziana”.

Szef Komisji Spraw Zagranicznych białoruskiego parlamentu potwierdził, że temat Biełsatu pojawił się podczas spotkania w MSZ, ale „to nie białoruska strona go poruszyła”.

„Uwierzcie, nam Biełsat w żaden sposób nie przeszkadza” – powiedział Woroniecki Rzeczypospolitej.

Waleryj Waraniecki oraz wiceprzewodniczący niższej izby białoruskiego parlamentu Bolesław Pirsztuk spotkali się też z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim oraz wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim, którzy ostatnio odwiedzali Białoruś.

„Co w tej wizycie dziwi? – zadaje sam sobie pytanie dziennikarz Rzeczypospolitej Rusłan Szoszyn, który był gościem programu Biełsatu „Haraczy Kamientar”. – To że wszystko robi się z incicjatywy strony polskiej. Białoruscy parlamentarzyści przyjechali tu na zaproszenie polskiego parlamentu. To historyczne spotkanie – dotąd ani współpracy, ani nawet podobnych spotkań nie było. Władze Polski po prostu nie uznawały Izby Reprezentantów.

Gość naszego programu podkreśla, że Białorusinom zależy przede wszystkim na polepszeniu stosunków gospodarczych z Zachodem i stąd też wynikają ich odważne oświadczenia, że nie można być zależnym od jednego państwa i „zaglądać do jednego koszyka”.

„Byłem przyjemnie zaskoczony – mówi Szoszyn. – Delegaci z Izby Reprezentantów, którzy przyjechali do Polski, mieli co powiedzieć: są dobrze zorientowani w sytuacji wewnętrznej w Polsce.”

cez, belsat.eu/pl wg rp.pl

Zobacz też
Komentarze