Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje o więcej tolerancji dla mniejszości narodowych i etnicznych


W regionie podlaskim wiele zmieniło się na plus, ale wciąż mamy bardzo do zrobienia – dodaje poseł z Białegostoku.

Niszczenie polsko-litewskich tablic z nazwami miejscowości, atak wandali na meczet i cmentarz tatarski w Kruszynianach. To jedyne poważne incydenty w województwie podlaskim, na które zwrócił uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich informując o sprawach z zakresu praw mniejszości narodowych i etnicznych, badanych w latach 2013-2015.

Obszerny dokument przygotował działający w Biurze RPO Zespół ds Równego Traktowania.

Znaczna część opracowania dotyczy problemów społeczności romskiej w Polsce, ale odnotowano też przypadki incydentów dotyczących mniejszości ukraińskiej, litewskiej oraz wyznawców islamu. Związek Ukraińców w Polsce zgłaszał np. przypadki niszczenia ukraińskich mogił i pomników pamięci, w okolicach Sejn zamalowano dwujęzyczne polsko-litewskie tablice z nazwami miejscowości, a w Kruszynianach zniszczono elewację meczetu i zdewastowano cmentarz muzułmański.

Dwa ostatnie incydenty odnotowano w województwie podlaskim – graniczącym z Litwą i Białorusią oraz zamieszkałym przez skupiska przedstawicieli litewskiej, tatarskiej, białoruskiej i ukraińskiej mniejszości narodowej.

„W tego rodzaju przypadkach na władzach publicznych powinna ciążyć szczególna odpowiedzialność, dotycząca nie tylko odpowiedniej reakcji na dokonany już akt wandalizmu, ale też zapobieżenia podobnym aktom w przyszłości, chociażby poprzez działalność edukacyjną, promującą wielokulturowość i tolerancję wobec mniejszości narodowych” – czytamy w opracowaniu.

Z tezą też zgadza się też podlaski poseł Platformy Obywatelskiej Robert Tyszkiewicz, będący również przewodniczącym sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych oraz szefem Parlamentarnego Zespołu ds. Białorusi.

 „W regionie podlaskim w ostatnich latach wiele zmieniło się na plus, jeżeli chodzi o przestępstwa z nienawiści – w wyniku intensywnej akcji społecznej, połączonej ze wsparciem samorządów. Przełomowy był jednak moment, gdy prokuratury zmieniły swoje nastawienie do takich przestępstw i przestały je umarzać ze względu na niską szkodliwość społeczną, a zaczęły oskarżać sprawców – w ślad za tym sądy zmieniły swoje orzecznictwo i pojawiły się wyroki skazujące – uważa Tyszkiewicz. – Ale drugim filarem walki z przestępstwami z nienawiści muszą być działania edukacyjne i społeczne – uważam, że zwłaszcza w dziedzinie edukacji wciąż mamy tu bardzo dużo do zrobienia. Musimy od najmłodszych lat uczyć, że czyny motywowane nienawiścią są w Polsce przestępstwem – i że trzeba na nie reagować jednoznacznym sprzeciwem”.

I pole do tych działań „edukacyjnych i społecznych” rzeczywiście jest. Również w kwestii wypracowania podejścia do kontrowersyjnych, a czasem tragicznych kart historii polsko-białoruskiego pogranicza. Na razie bowiem podejście do nich polskich środowisk narodowych budzi obawy – zwłaszcza wśród podlaskich Białorusinów i wyznawców prawosławia.

Już tegorocznym przykładem takiego podejścia była inicjatywa uczczenia pamięci Romualda Rajsa „Burego” – żołnierza komunistycznego podziemia, który wraz ze swoim oddziałem został zapamiętany na tych terenach również jako sprawca pacyfikacji białoruskich wsi połączonych ze zbrodniami popełnionymi na ludności cywilnej.

Mimo protestów i apeli o jego odwołanie, a także zrzeczenia się z patronatu nad nim prezydenta RP, marsz ku czci „żołnierza wyklętego” uznanego przez IPN za winnego czynów noszących znamiona ludobójstwa, odbył się dziś w Hajnówce.

cez, belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze