Rozmowy „czwórki normandzkiej” w Mińsku bez efektów


Szefowie dyplomacji państw tzw. czwórki normandzkiej – Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji – po raz 13. spotkali się we wtorek w Mińsku, by poszukiwać rozwiązania dla konfliktu na wschodzie Ukrainy. Rozmowy nie przyniosły przełomu.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier przyznał, że ministrowie nie zdołali uzgodnić terminarza realizacji mińskiego porozumienia pokojowego z lutego 2015 roku. Powiedział m.in., że strony są wciąż daleko od porozumienia politycznego, które utorowałoby drogę do wyborów lokalnych.

Steinmeier optymistycznie ocenił możliwość podjęcia przez Rosję i Ukrainę wycofywania wojsk z kolejnych „gorących miejsc” wzdłuż linii frontu. Powiedział też, że Międzynarodowy Czerwony Krzyż ma otrzymać dostęp do więzień w strefie konfliktu i współdziałać przy organizacji wymiany jeńców. Wyraził nadzieję, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem wymieniona zostanie „znacząca liczba” jeńców”.

TASS odnotowuje, że Steinmeier „wyraził nadzieję, iż wraz z postępem w realizacji porozumienia z Mińska możliwe będą zmiany w kwestii sankcji wobec Rosji”.

Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział, że wtorkowe rozmowy nie przyniosły przełomu, ale podkreślił, że „prace będą kontynuowane”.

Ukraiński minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin wskazał na „zasadniczą różnicę zdań” między Kijowem a Moskwą w kwestii mapy drogowej do osiągnięcia pokoju. „Dyskusja nad logiką mapy drogowej była krótka. Strona rosyjska nie zgadza się na kluczowe priorytety” – powiedział.

Klimkin sprecyzował, że Ukraina nalega m.in. na zapewnienie OBWE dostępu do granicy ukraińsko-rosyjskiej w Donbasie i na wprowadzenie na obszar konfliktu zbrojnej misji policyjnej OBWE. Ławrow oświadczył, że taka misja OBWE na wschodzie Ukrainy nie wchodzi w grę.

Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Marc Ayrault podkreślił, że jeśli chodzi o proces miński, do wykonania pozostała jeszcze ogromna praca, ale że nie doszło do załamania się rozmów. Oświadczył, że priorytetowym zadaniem jest „troska o ludność na wschodzie Ukrainy, która potrzebuje pomocy humanitarnej”.

Porozumienie mińskie z 2015 roku, wypracowane przy mediacji Berlina i Paryża, przyczyniło się do zakończenia starć na dużą skalę między ukraińskimi siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami w Donbasie. Nadal dochodzi tam jednak do walk na mniejszą skalę, a wysiłki podejmowane na rzecz politycznego rozwiązania konfliktu utknęły w martwym punkcie. Finalne cele umowy – wybory samorządowe na terenach kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów oraz odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad granicą państwową z Rosją – są nadal dalekie od realizacji.

„Czwórka normandzka” po raz pierwszy rozmawiała o uregulowaniu sytuacji w Donbasie latem 2014 roku przy okazji obchodów 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii.

W październiku, na pierwszym od ponad roku spotkaniu na szczycie „czwórki normandzkiej” w Berlinie, uzgodniono, że powstanie mapa drogowa, ustalająca kolejność przyszłych działań w celu pokojowego rozwiązania konfliktu w Donbasie.

Od początku konfliktu na wschodzie Ukrainy zginęło ponad 9,5 tysiąca osób

Jb/ www.belsat.eu/pl/ za PAP

Zobacz też
Komentarze