Rosyjski gaz do Chin dopiero w 2020 r.


Czyli o dwa lata później niż planowano. Tajemnicę o tym nieopatrznie zdradził jeden z managerów lokalnego oddziału Gazpormu i niedługo potem pożegnał się ze stanowiskiem.

Pechowy pracownik Gazpormu to Wiktor Selin – b. wicenaczelnik oddziału firmy zarządzającego syberyjskim polem gazowym „Czajadinskoje”. Podczas targów pracy w Jakucku dziennikarz ITAR TASS niespodziewanie zadał pytanie managerowi o termin rozpoczęcia przesyłu gazu do Chin gazociągiem „Siła Syberii”, a ten wykazał się zbytnią szczerością.

Selin wkrótce stracił pracę, choć władze Gazpormu zapewniają, że nie chodziło o niefortunną dla firmy wypowiedź.   

30 letni kontrakt o dostawach rosyjskiego gazu do Chin został podpisany podczas wizyty Władimira Putina w Chinach w maju br. Umowa przewiduje wypłacenie zaliczki na budowę gazociągu w wysokości 25 mld dol., która potem zostanie uwzględniona w cenie gazu.

Jb/Biełsat/Znak.com

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze