Romaszewska: Działania polskiego MSZ to zysk Moskwy


Szefowa Biełsatu udzieliła wywiadu Super Expressowi.

„Przyznam, że nie do końca rozumiem, co jest grane” – nie ukrywa Agnieszka Romaszewska w obszernej rozmowie, opublikowanej w czwartek na łamach tego wydania.

Mówi jednak przy tym otwarcie, że zdaje sobie sprawę, iż w MSZ od lat panował nieprzychylny klimat wobec kierowanej przez nią telewizji, ponieważ nie jest ona instytucją urzędniczą, ale powstała oddolnie. Obecna sytuacja też nie jest do końca jakąś nowością, ponieważ próby likwidacji Biełsatu miały miejsce już w 2010 roku.

„Wiem, kto wtedy te próby podejmował, i odnoszę wrażenie, że i teraz pan Waszczykowski reprezentuje w tej sprawie to, co myśli PiS” – przekonuje dyrektor Biełsatu.

Ostrzega zarazem polskich polityków przed wiarą w zapewnienia Aleksandra Łukaszenki, że władze w Mińsku są gotowe (podobno właśnie w zamian za likwidację Biełsatu) wprowadzić do białoruskich kablówek i multipleksów TV Polonia, na czym tak bardzo zależy stronie polskiej. Już dwa lata temu białoruski przywódca obiecał prezydentowi Ukrainy, że udostępni Białorusinom kanały ukraińskie. Nie zrobiono tego do dziś.

Romaszewska skomentowała też głośną wypowiedź min. Waszczykowskiego dotyczącą odbioru TV Polonia na Białorusi, której mieszkańcy w przeważającej większości nie znają jednak języka polskiego – „A, nauczą się” – stwierdził szef polskiej dyplomacji. Zdaniem szefowej nadawanej z Polski białoruskojęzycznej telewizji, „arogancja nie polepsza relacji z sąsiadami”.

„Cóż, można oczywiście bawić się jeszcze w polonizację Białorusi, można, zresztą przy wsparciu Kremla, odzyskiwać Lwów. A przecież takie koncepcje sprzyjają wyłącznie awanturze. Dlatego działania ministra Waszczykowskiego tak mnie zadziwiają. Przecież jedyną stroną, która na tym wszystkim zyskuje, jest Moskwa” – uważa Agnieszka Romaszewska.

A powinna zyskiwać i Polska, i Białoruś. Dlatego tak ważne jest dalsze wsparcie dla Białorusinów. Również dla Biełsatu, tworzonego przez Białorusinów, którzy – jak przypomina Romaszewska – zaufali państwu polskiemu.

„I nie mogę sobie wyobrazić, że polskie państwo tak po prostu je zostawi” – mówi o tych osobach dyrektor nadawanej z Polski białoruskiej telewizji.

cez, belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze