Putin ułaskawił Sawczenko wbrew rosyjskiemu prawu


Władimir Putin

Jak poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, prośbę o ułaskawieniu ukraińskiej pilotki napisali do rosyjskiego prezydenta krewni rosyjskich dziennikarzy, do których śmierci rzekomo miała przyczynić się Sawczenko.

Tymczasem rosyjskie prawo przewiduje, że choć każdy zainteresowany może poprosić o ułaskawienie wybranego przez siebie skazanego, jednak może być to traktowane jedynie jako dodatek do prośby samego skazanego. Tak głosi Dekret Prezydenta RF nr. 1500 z 28 grudnia 2001 r. Tymczasem Sawczenko wielokrotnie zapowiadała, że prosić rosyjskiego prezydenta o łaskę nie będzie.

Sawczenko podczas pokazowego procesu, mimo wielu sprzecznych dowodów została skazana na 22 lat więzienia za rzekome skierowanie ognia na dziennikarzy rosyjskiej TV państwowej Igora Korniluka i Antona Wołoszyna 17 czerwca 2014 podczas walk wokół Gorłowki w Donbasie. Tymczasem nawet nagrany przez samych separatystów film momentu wzięcia do niewoli Sawczenki udowodnił niezbicie, że w czasie, gdy dziennikarze zginęli -Ukrainka przebywała już w niewoli.

Podobnie absurdalne zarzuty dotyczyły nielegalnego przekroczenia granicy przez ukraińską pilotkę, która miała szukać schronienia przed separatystami na terytorium Rosji przez kilka dni przemieszczając się w strefie przygranicznej w mundurze członka ochotniczego ukraińskiego batalionu.

Według Pieskowa, krewni zabitych mieli wystąpić z prośbą o ułaskawienie pilotki po spotkaniu z byłym szefem administracji prezydenta Kuczmy Wiktorem Miedwiedczukiem 23 marca br.

O to samo poprosili osobiście prezydenta Putina 25 maja – argumentując swoją prośbę „kwestiami humanitarnymi”. Według opublikowanej przez służbę prasową Kremla materiału wideo – w spotkaniu z rosyjskim prezydentem 25 maja brały udział: wdowa po Igorze Korneliuku – Marina i siostra Antona Wołoszyna – Marianna.

Zobacz też
Komentarze