„Przywracanie imion”. Akcja rosyjskiego „Memoriału” również w Polsce

video

W niedzielę 29 października nazwiska ofiar komunistycznego terroru po raz pierwszy zostaną wyczytywane w Krakowie i już tradycyjnie – w Warszawie. Współorganizatorem wydarzenia jest telewizja Biełsat.

„Już tradycyjnie”, ponieważ do organizowanej od 10 lat akcji rosyjskich obrońców praw człowieka stolica Polski przyłączyła się już w roku 2015 – dzięki działaczom stowarzyszenia „Za wolną Rosję”.

– Przed Kamieniem Katyńskim na Placu Zamkowym zbiera się kilkadziesiąt osób – Rosjan, Polaków, Białorusinów, Ukraińców – aby wyczytać kilkaset nazwisk zamordowanych przez oprawców na całym terytorium Związku Sowieckiego. Przygotowując akcję, wykorzystujemy listy rozstrzelanych nie tylko w Moskwie, Petersburgu, Magadanie itp., ale również w Katyniu i w różnych miastach Białorusi i Ukrainy, aby ukazać międzynarodową skalę tragedii – powiedziała nam Walentyna Czubarowa ze stowarzyszenia „Za wolną Rosję”.

Datę 29 października wybrano dlatego, gdyż przypada ona w przeddzień Dnia Pamięci Ofiar Represji Politycznych. Centralne obchody odbywają się co roku przed Kamieniem Sołowieckim na moskiewskiej Łubiance.

Co roku też do „Przywracania imion” przyłączają się nowe miasta na całym świecie. Tak jak teraz Kraków, gdzie uczestnicy zbiorą się w niedzielę przed Krzyżem Katyńskim przy ulicy Grodzkiej.

Tegoroczna akcja w Polsce ma szczególny wydźwięk z jeszcze jednego powodu. Przyłączyli się do niej również znani polscy artyści oraz telewizja Biełsat. Efektem naszej współpracy stała się realizacja krótkich filmów, w których polscy aktorzy czytają fragmenty z poświęconych sowieckim represjom listów, książek i dzienników wybitnych rosyjskich autorów.

Pamięć o Aleksandrze Sołżenicynie przywraca Karol Tokarczyk:

Wraz ze Stowarzyszeniem „Za wolną Rosję” zachęcamy do zapoznania się z tymi interpretacjami oraz zapraszamy do wzięcia udziału w samych akcjach, które w Warszawie i w Krakowie odbędą się w tym samym czasie: 29 października, o g. 16:00.

Pamięć o Nadieżdie Mandelsztam przywraca Helena Radzikowska:

cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze