Premierę filmu o mordach NKWD w Kuropatach zobaczyli dyplomaci Polski i USA

video

W mińskim kinie Moskwa miała miejsce premiera filmu „Żółty piaseczek”, ekranizacji prozy Wasila Bykawa. Jest to pierwszy film fabularny poświęcony egzekucjom w Kuropatach.

Reżyser Alaksiej Turowicz zrobił film za własne pieniądze, znani białoruscy aktorzy teatralni zagrali w nim wolontariacko. Na planie zdjęciowym w Ratamce spędzili jedynie pięć dni.

– Temat Kuropat dotyczy rozstrzelania wielkiej ilości niewinnych ludzi. Dlatego zdecydowałem się podjąć ten temat i nakręcić film kostiumowy – opowiada reżyser.

W opowiadaniu „Żółty piaseczek” białoruskiego prozaika chłop, poeta, komunista, przestępca i białogwardzista spotykają się w ciężarówce, która wiezie ich na egzekucję w Kuropatach. Ofiary pokornie jadą na rychłą śmierć, pomagając nawet katom w przyspieszeniu rozstrzelania. Reżyser zagrał rolę czekisty Surwiły, który najpierw sam spełniał polecenia reżimu, a teraz padł jego ofiarą.

Na premierę przyszli przedstawiciele ambasad Polski i USA, krewni represjonowanych, liderzy opozycji Mikoła Statkiewicz i Paweł Sewiaryniec, badacze i obrońcy Kuropat oraz artyści, którzy poświęcili temu tematowi swoje prace.

– Film wywarł silne wrażenie. Gdyby jeszcze [ekranizacja] Bykowa była po białorusku, byłby to film, który z miejsca wszedłby do białoruskiej klasyki – powiedział po seansie polityk Paweł Siewiaryniec.

-Znowu spotkaliśmy się z próbą stworzenia narodowego filmu bez języka narodowego. Mam pytanie: dlaczego film został nakręcony w tak wyrafinowanej wersji języka rosyjskiego, a chłop, poeta i narodowy demokrata mówią tak, jak mieszkańcy Riazania czy Tambowa? Dlatego właśnie mam mieszane uczucia – dodaje pisarz Uładzimir Arlou.

Reżyser zbiera pieniądze, by bohaterowie filmu przemówili też w ojczystym języku. W Mińsku miały miejsce jedynie dwie projekcje, teraz film ruszy w ogólnokrajowe tourne – w październiku będą go mogli zobaczyć mieszkańcy obwodu mińskiego i Bobrujska. Nie zapozna się z nim jednak większość uczniów – film mogą oglądać osoby od 16 roku życia.

Alaksandra Dorskaja, Biełsat

Zobacz też
Komentarze