Północnokoreański dyplomata uciekł z Rosji na Białoruś


Pracownik ambasady Korei Płn. zaginał w Petersburgu. Poszukujący go policjanci odkryli, że w rzeczywistości uciekł do Mińska zabierając ze sobą rodzinę.

1 lipca dyplomata zginał w drodze do pracy. O zniknięciu dyplomaty poinformowali policję jego koledzy z pracy. Gdy okazało się, że przepadł nie tylko on, ale też jego żona i dzieci, zaczęto brać pod uwagę wersje o ucieczce. Potem jego służbowy Volkswagen Polo został odnaleziony na parkingu przy petersburskim lotnisku Pułkowo.

Okazało się, że 2 lipca dyplomata wyleciał do Mińska lotem białoruskiego przewoźnika Belavia, na który kupił bilety trzy godziny wcześniej. Według portalu www.fontanka.ru, północnokoreański dyplomata wybrał białoruską stolicę jedynie dlatego, by przesiąść się w samolot lecący do jednego z krajów Zachodu.

Jb/ www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze