Podlascy Białorusini zaniepokojeni aktywnością skrajnej prawicy w regionie


fot. wiki

Mniejszości narodowe i etniczne w Podlaskiem są zaniepokojone aktywnością skrajnej prawicy i takimi zdarzeniami, jak obchody zorganizowane w Białymstoku przez ONR. Ich przedstawiciele mówili o tym w środę na spotkaniu z wojewodą podlaskim.

Takie spotkania odbywają się w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim co roku, poświęcone są problemom mniejszości w regionie. Najczęściej artykułowane są prośby o większe wsparcie finansowe, zwłaszcza działalności kulturalnej czy oświatowej organizacji mniejszości.

Początek spotkania zdominowała jednak dyskusja związana ze – zorganizowanymi w minioną sobotę w Białymstoku – obchodami 82. rocznicy powstania ONR. Było nabożeństwo w katedrze białostockiej, przemarsz kilkuset uczestników przez centrum miasta, a wieczorem koncert w klubie studenckim.

„Białystok, który powinien słynąć z wielokulturowości, tolerancji i wspólnego życia wielu mniejszości narodowych, kulturowych, etnicznych staje się miastem ksenofobicznym. Miastem, które świeci złym przykładem dla innych. Że mniejszości, inność nie jest tutaj tolerowana” – uważa dr Bazyli Siegień, wiceprzewodniczący Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Polsce.

Przyznał, że mniejszość w regionie czuje się „niepewnie” w związku z akcjami organizowanymi przez skrajnie prawicowe organizacje. Przypomniał też marsz zorganizowany kilka tygodni temu m.in. przez ONR w Hajnówce, któremu towarzyszyły protesty przed i w trakcie.

Na spotkaniu z wojewodą apelowano, by podjęto „konkretne kroki”. Przedstawiciele mniejszości zwracali uwagę, że są „u siebie” i nie chcą bać się tu żyć. „Skoro oficjalnie w naszym kraju propagowanie pewnych poglądów komunistycznych jest ścigane prawem, to dlaczego organizacje faszystowskie nie są ścigane” – dodał Siegień.

„Chciałbym, żeby wydarzenia związane z ONR nie przesłoniły całego problemu. Musimy zauważać, że to jeden z elementów, a ta fala rosnącej nienawiści na terenie województwa podlaskiego jest już od pewnego czasu” – zwrócił uwagę dr Artur Konopacki z Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.

W jego ocenie, problemem jest to, że nie są zauważane drobne incydenty. „Jako obywatele tego kraju, chcemy czuć się bezpiecznie, normalnie” – powiedział PAP. Jego postulat, to szersza edukacja na temat tego, skąd się tu wzięły mniejszości.

„Im (działaczom skrajnej prawicy) się chyba wydaje, że są to jacyś uchodźcy, którzy tu przyjechali, chcą „reislamizować Podlasie” – powiedział. Zwrócił przy tym uwagę, jaki obraz regionu „idzie w Polskę”. „Nagle Podlasie, z wielokulturowego, tolerancyjnego regionu, staje się miejscem +brunatności+ w całej Polsce” – dodał.

„Wyrażone zostało zaniepokojenie związane z aktywnością środowisk, które są utożsamiane z poglądami nacjonalistycznymi” – przyznał po spotkaniu wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski. Dodał, że odpowiednie służby monitorują sytuację, ale muszą uwzględniać to, że tam gdzie nie ma naruszenia prawa i gdzie działa wolność zgromadzeń, nie ma powodów to interwencji.

„Tam, gdzie naruszane będzie prawo, tam będą podejmowane adekwatne czynności” – podkreślił. Wojewoda dodał, że w czasie manifestacji ONR w Białymstoku, jak i podobnej sprzed kilku tygodni w Hajnówce „porządek został zapewniony, nie było żadnych incydentów, które by się wiązały z ewidentnym naruszeniem prawa”.

„Jesteśmy w stanie zapewnić bezpieczeństwo” – podkreślił wojewoda Paszkowski.

Województwo podlaskie uchodzi za region najbardziej w kraju zróżnicowany narodowościowo. Są tam największe w Polsce skupiska mniejszości białoruskiej i litewskiej; żyją tam także m.in. Ukraińcy, Rosjanie czy Tatarzy.

jb/ www.belsat.eu/pl/ za PAP

fot. By Wiktor Baron – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29708212

Zobacz też
Komentarze