Po 15 dniach głodówki w areszcie Wiaczasłau Siwczyk wyszedł na wolność


Przywódca opozycyjnego ruchu Razem został zatrzymany 3 maja, po demonstracji ulicznej w Borysowie.

Według relacji świadków działacz został wyciągnięty przez funkcjonariuszy po cywilnemu z rejsowego busa (tzw. marszrutki) i zawleczony do nieoznakowanego m samochodu bez numerów rejestracyjnych.

Jeszcze tego samego dnia odbył się sąd, który skazał opozycjonistę na 15 dni aresztu. Za kratami ogłosił on głodówkę – przeciwko bezprawnemu zatrzymaniu i wyrokowi.

55-letni Wiaczasłau Siwczyk jest jednym z weteranów białoruskiej opozycji demokratycznej. Głodówka w celi to dla niego też nie pierwszyzna. W 1996 r. razem z ówczesnym wiceprzewodniczącym Białoruskiego Frontu Narodowego Juryjem Chadyką głodowali w areszcie 21 dni przeciwko spreparowanej przeciwko nim sprawie karnej.

Ostatnie trzy dni Siwczyk spędził na reanimacji, ale pod naciskiem międzynarodowej opinii publicznej obaj działacze zostali zwolnieni, a sprawę później umorzono.

W obawie o swoją wolność, a być może również życie, z Białorusi wyjechał wtedy charyzmatyczny przywódca Frontu Zianon Paźniak. Do dziś pozostaje na emigracji, zamieszkał w Warszawie. W 2010 roku do Polski wyjechał też Siwczyk, ale po pięciu latach wrócił do kraju.

КА, NМ, belsat.eu

Czytajcie również:

Zobacz też
Komentarze