Pierwszy białorusko-angielski słownik w rysunkach zostanie zadedykowany językoznawcy Zmitrowi Sauce


Świetnym prezentem na Dzień Dziecka może być inwestycja w jego wiedzę. Pełną parą trwa przygotowanie do druku pierwszego białorusko-angielskiego słownika ilustrowanego.

Nauka przez zabawę

Każdemu słowu odpowiada rysunek. I dzięki takiemu połączeniu słowa są zapamiętywane lepiej. „Nasz dom/Our Home” to słownik, który ma uczyć poprzez zabawę, wiadomo – maluchy bez zabawy nie zabiorą się do nauki. A starsze dzieci i dorośli o wizualnym postrzeganiu świata ułatwią sobie zadanie, kiedy angielskich słówek będą się uczyć przy pomocy obrazków.

Wersja robocza strony „W kuchni”
Wersja robocza strony „W kuchni”

Trwa intensywna praca nad makietami podstawowych stron. Zrobiono 75 procent, wymyślana jest jeszcze okładka. Za zawartość merytoryczną odpowiadają lingwistki – tłumaczki Alena Jaławienka i Natalia Zieńka. Efektem ma być kolorowe wydanie z najbardziej obiegowymi słówkami i zwrotami, z których wszystkie obracają się wokół naszego domu.

Wśród 44 tematów będą m.in. „Części budynku”, „W przedpokoju”, „W sypialni”, „W łazience”, „W kuchni”, „Remont”, „Zwierzęta domowe”. Jeszcze co najmniej 20 stron zajmie indeks, w którym oprócz numerów stron, na których użyto słowa, znajdzie się też jego transkrypcja.

Наш-дом_Our-Home_belsat_cialpuk_1
Wersja robocza strony „Obok domu”

Szefowa projektu i współautorka słownika Alena Jaławienka jest przekonana, że książka zdobędzie popularność, kiedy znajdzie się na półkach w księgarniach.

„Dla Białorusi to unikalne wydanie. O jego przygotowaniu wiedzą nie wszyscy i ważne dla nas jest, aby się do wiedzieli, ponieważ zrobi to książkę tańszą. Zdobyliśmy środki na druk 500 egzemplarzy. Przy takim nakładzie cena jednego egzemplarza przekroczy 5 dolarów. Jeśli uzbieramy pieniędzy na wydanie 1000 egzemplarzy, to każdy egzemplarz stanie się tańszy o jedną czwartą.”

„Nasz Dom” szuka fundatorów

Oznacza, że białoruski język ojczysty i międzynarodowy angielski staną się dostępne również dla mniej zamożnych użytkowników. Dlatego autorki oprócz pracy nad makietą zajmują się crowfundingiem projektu „Nasz Dom”. Pieniądze na 500 egzemplarzy zbierały przez platformę talaka.by, gdzie wspierały je wyłącznie osoby prywatne. Teraz projekt zbiera dodatkowe środki na słownik przez platformę MaeSens i walczy o zwycięstwo w finale konkursu Social Weekend 7.

Projekt „Nasz Dom” w finale konkursu Social Weekend
Projekt „Nasz Dom” w finale konkursu Social Weekend

Już 4 czerwca jury wybierze zwycięskie projekty i właśnie te inicjatywy mogą liczyć na wsparcie.

Słownik poświęcony pamięci Zmitra Sauki

Zaufanie do projektu tworzą też nazwiska ludzi, którzy za nim stali i w niego wierzyli. Inspiratorem powstania słownika był językoznawca Zmicier Sauka.

„Jeszcze w 2002 roku Natalia rozmawiała z panem Zmitrem o tym, że podobnego dwujęzycznego słownika z językiem obcym na Białorusi nie ma – wspomina Alena Jaławienka. – Pan Zmicier pochwalał naszą pracę i zgodził się udzielać nam konsultacji językowych. Kiedy na początku 2016 r. powiedziałam mu, że wspólnymi siłami zebraliśmy pieniądze na 500 egzemplarzem, to odpowiedział „To znaczy, że jesteście na właściwej drodze”.

Zmicier Sauka
Zmicier Sauka

Znany i ceniony w środowisku białoruskim językoznawca zmarł 9 kwietnia i nie zdążył zostać konsultantem naukowym wydania, ale właśnie jemu zostanie zadedykowana ta książka, która ukaże się w sierpniu.

Julia Cialpuk, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze