Petrochemia Polimir w Nowopołocku ugaszona. Akcja strażaków trwała dwa dni

video

O ugaszeniu zakładów petrochemicznych w Nowopołocku poinformowało dziś rano Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Pożar trwał 41 godzin. Trwa szacowanie strat i poszukiwanie przyczyn wypadku.

W akcji gaśniczej brało udział na zmianę około 200 strażaków i ratowników. Za pomocą 14 armatek wodnych ochładzali oni płonącą instalację oraz zabezpieczali sąsiednie budynki. Umożliwiło to kontrolowane wypalenie znajdującego się w instalacji gazu, którego płomień dochodził do 4 metrów wysokości.

Nie ma strat wśród pracowników zakładów i strażaków – informują przedstawiciele ministerstwa.

Zażegnano też niebezpieczeństwo dla okolicznych mieszkańców i innych instalacji petrochemii. Rzeczoznawcy szacują szkody i starają się wskazać szacunkowy termin wznowienia produkcji w zniszczonej hali. Na razie wstrzymano produkcję polietylenu, a inne bloki zakładu pracują z pełną wydajnością.

W swoim komunikacie służby podały także: „Dzięki szybkiemu przybyciu pierwszych pododdziałów straży pożarnej i prawidłowemu wyborowi kierunku natarcia (skierowaniu armatek wodnych do ochładzania węzła wodorowego i wieżowej stacji rozdzielczej gazu) zapobiegliśmy rozhermetyzowaniu instalacji z możliwością nastąpienia wybuchu i całkowitego zniszczenia stacji kompresji gazu, węzła rozdzielczego gazu, wyposażenia produkcyjnego i przesyłowego sąsiedniego bloku nr 105.”

Ani eksperci z Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, ani pracownicy zakładów chemicznych, nie podali jeszcze przyczyny pożaru. Wiadomo, że w ugaszonym bloku nr 104 płonął gaz uzyskany w procesie suchej destylacji.

Ministerstwo nie potwierdza jednak informacji o wybuchu, którego falę uderzeniową odczuli mieszkańcy Nowopołocka wypoczywający nad jeziorem Liuchawa. Informowali o nim w serwisach społecznościowych.

Zakłady Polimir, znajdujące się w leżącym na wschodzie Białorusi Nowopołocku, produkują m.in. kable, tworzywa sztuczne, artykuły opakowaniowe, tkaniny tekstylne, sztuczne futra i chemię gospodarczą. Oferują też związki organiczne, będące surowcem do ich dalszej syntezy. Swoje produkty Polimir eksportuje m.in. do Rosji, Polski, Finlandii, Bułgarii, Iranu, Chin, na Węgry i Ukrainę.

Pożar nowopołockiej petrochemii to już czwarta podobna awaria, która w tym roku miała miejsce w białoruskich zakładach chemicznych. W kwietniu, też w Polimirze, miał miejsce wyciek etylenu do atmosfery. Dwukrotnie informowaliśmy też o awariach w zakładach azotowych w Grodnie, niedaleko polskiej granicy. W ostatni czwartek, 16 czerwca, nad tym przedsiębiorstwem unosiła się żółto-pomarańczowa chmura gazu.

PJ, belsat.eu/pl, wg BiełaPAN, BiełTA, nchs.gov.by

Zobacz też
Komentarze