Pasażerska cysterna? Milicja przejęła 180 litrów alkoholu wiezionego przez konduktorki


265 butelek brandy i wódki jechało na Białoruś aż z Kazachstanu, pociągiem relacji Karaganda – Baranowicze.

Na końcowej stacji skład skontrolowała milicja, która natrafiła na cenny ładunek, składowanych w trzech wagonach. Wartość kontrabandy oszacowano na 50 mln rubli (ok. 11 tys. zł).

Za próbę przemytu odpowiedzą trzy konduktorki – mieszkanki Baranowicz. Jeżeli nie uda im się przekonać sądu, że takie ilości wódki i brandy wiozły na własne potrzeby (wszak zbliża się Nowy Rok), to oprócz przepadku trefnego towaru grozi im po 18 mln rubli grzywny.

A wytłumaczyć się własnymi potrzebami będzie trudno, ponieważ białoruskie prawo zezwala na przechowywanie i transportowanie przez osoby fizyczne tylko do 5 litrów wyrobów alkoholowych bez białoruskich znaków akcyzowych.

DR, cez, belsat.eu wg belapan.com

Zobacz też
Komentarze