Pająk zamiast choinki. Jak niegdyś Białorusini świętowali Nowy Rok


Trudno uwierzyć, ale kiedyś podczas Świąt Białorusini nie mieli w domach choinek. Zgodnie z tradycją przedchrześcijańską, rolę ozdoby oraz symbolu odnowy odgrywał tam słomiany pająk.

Na Nowy Rok dom ozdabiano nowego pająka, a starego – który w ciągu całego roku zebrał w sobie wszystko co złe – palono. Pająki były wyplatane przez kobiety.

Nie ma ujednoliconego wzoru wyplatania tego symbolu. Można było go upiększać słomianymi słońcami, zasuszonymi kwiatami, koralikami, kolorowymi szmatkami i czym tylko się chciało. Osnową jednak musiała być żytnia słoma. Nieprzypadkowo – wyjaśnia Marianna Kuzmickaja, artystka ludowa zajmująca się tym rękodziełem:

„Słoma – to bardzo słoneczny materiał. Jeżeli zgasi się światło i pozostanie tylko świeca, to słoma będzie błyszczeć jak słoneczko”.

Wyplatanie ze słomy to jedno z najdawniejszych rzemiosł. Na Białorusi słomą kryto dachy, używano jej jako ściółkę i paszę dla bydła, obuwała i ubierała człowieka. Służyła mu za posłanie, a w nieurodzajne lata mieszano ją z mąką. Robiono z niej też sprzęty domowe, zabawki i ozdoby.

Pająk i pajęczyna zgodnie z wyobrażeniami naszych przodków symbolizował Stwórcę i jego dzieło – Wszechświat. Słomianego pająka wieszano w honorowym miejscu chaty – tak zwanym czerwonym (krasnym) kącie, nad stołem.

Wolha Hardziejczyk

Zdj. kraj.by

Zobacz też
Komentarze