Odpowiedź noblistki: Krytykowałam nie naród białoruski, lecz decyzje polityczne Łukaszenki


– Naród czeka na reformy, w narodzie zebrała się energia. A u nas nie ma w ogóle żadnego pomysłu: byle tylko zachować władzę – skomentowała Swiatłana Aleksijewicz oskarżenia Aleksandra Łukaszenki pod jej adresem.

„Kiedy Łukaszenka złożył mi gratulacje, nawet nie jako pierwszy, ucieszyłam się. Dlatego, że zrozumiałam: to polityk. I raptem taki komentarz – powiedziała białoruska noblistka na antenie radia „Goworit Moskwa”. – Myślę, że pogratulował dlatego, że to było przed wyborami, pełno było różnych międzynarodowych komisji i trzeba było „zachowywać linię” przed swomi narodem. A teraz jest wolny”.

Aleksijewicz zapewniła, że nigdy nie krytykowała narodu białoruskiego, lecz „polityczne decyzje Łukaszenki”.

„Naród czeka na reformy, w narodzie zebrała się energia. A u nas w ogóle nie ma żadnego pomysłu: byle tylko zachować władzę. Jeżeli to obraza narodu białoruskiego albo rosyjskiego, to nie wiem, gdzie i w jakich czasach żyjemy” – stwierdziła pisarka.

O sytuacji na Białorusi noblistka mówiła 23 października, podczas swojej wizyty w Krakowie:

„Na Białorusi Łukaszenka zatrzymał czas. Jego umiejętność to sprzedawanie swojego życiorysu raz Europie, a raz Rosji i uzyskiwanie za to gazu i ropy. Te pieniądze idą na to, że je po prostu przejadamy, a nie inwestujemy w przyszłość, w technologie. Ale on zachował też socjalizm. Zakłady i fabryki należą do państwa. Tak naprawdę niczego nie sprzedano, nawet malutkich przedsiębiorstw. Zachował psychologię socjalizmu, bo sam jest człowiekiem o takiej psychologii. Cały czas wygaduje na tych przedsiębiorców twierdząć, że to bandyci, że to nieuczciwi ludzie. I nastąpiło takie zatrzymanie, Białorusini mają lżejszy wariant tego socjalizmu”.

Na te słowa oraz krytyczne słowa noblistki, które wkrótce padły w Berlinie, Łukaszenka nerwowo zareagował w miniony weekend:

„Powiem znowu o pewnych naszych „twórcach”, osobach twórczych, nawet o laureatach nagrody Nobla, którzy nie zdążyli jeszcze jej dostać, wyjechali poza granice kraju i spróbowali wylać kubeł pomyj na kraj” – oburzał się Łukaszenka. – To niewłaściwe, to nie opozycyjność. To absolutnie niewłaściwe dlatego, że Ojczyzny, swojej ziemi, tak jak swoich rodziców się nie wybiera. Ona jest taka jaka jest. Jeśli mówisz źle o Ojczyźnie, wstydzisz się jej, to znaczy, że przede wszystkim jesteś złym synem” – pouczał.

MJ, cez, belsat.eu

Czytajcie również >>> Łukaszenka o Aleksijewicz: Nie zdążyła dostać Nobla, a już wylewa pomyje na kraj

Zobacz też
Komentarze