Na Homelszczyźnie zatrzymano dziennikarzy Biełsatu (AKTUALIZACJA)

urgent

– Stawali mi na głowę kolanem, wciskali twarz w podłogę, wyłamywali ręce i dusili – relacjonuje z Łojewa Kastuś Żukouski. – Potem skuli mnie kajdankami tak, że trzeba było wzywać pogotowie.

Nasza ekipa zdjęciowa pracowała nad reportażem o sytuacji gospodarczej w białoruskich regionach. Nagranie zostało przerwane przez funkcjonariuszy milicji, którzy podjechali samochodem i brutalnie zatrzymali dziennikarza, który pracował w parze z Kastusiem Żukowskim.

Z Żukouskim udało się nam skontaktować przez telefon:

„Mój kolega jest nie wiadomo gdzie. Kamera – też nie wiadomo gdzie. Przyszedłem, opisałem tę sprawę w książce życzeń i zażaleń. Poproszono o mnie potwierdzenie tożsamości, chociaż już pokazywałem dokumenty. Nie sprzeciwiałem się. Potem przyszedł jakiś cywil, zaczął zadawać pytania. Zapytałem go, kim jest.”

Cywil powiedział naszemu koledze, że jest zastępcą naczelnika milicji Rejonowego Komitetu Wykonawczego w Łojewie. Zażądał od niego wyłączenia dyktafonu w smartfonie, a kiedy dziennikarz wykonał polecenie – domagał się, aby oddał mu telefon.

„Powiedziałem, że jeśli chcą obejrzeć moje rzeczy, to niech spisują protokół o rewizji osobistej. Wtedy on, jeszcze jeden cywil – podobny do dresiarza – oraz funkcjonariusz milicji po prostu rzucili się na mnie i przewrócili na podłogę. To było na samej komendzie. Stawali mi na głowę kolanem, wciskali twarz w podłogę, wyłamywali ręce i dusili. Potem skuli mnie kajdankami tak, że trzeba było wzywać pogotowie – podskoczyło mi ciśnienie” – relacjonuje Kastuś Żukouski.

W ten sposób dziennikarzowi odebrano telefon i demonstracyjnie położono na stole. Później milicjanci wyszli, zostawiając dziennikarza samego.

„Siedzę na komendzie. Wszyscy wyszli, wziąłem telefon i rozmawiam. Kolega siedzi, a co ze mną – nie wiem” – zdążył powiedzieć nam nasz dziennikarz.

Następnym razem odezwał się, aby poinformować, że – w przeciwieństwie do kolegi – został już zwolniony i napisał do Komitetu Śledczego zawiadomienie o pobiciu go przez funkcjonariuszy milicji.

NM, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze