Moskwa nie chce dać azylu politycznego Rosjaninowi z Łotwy walczącemu w Donbasie


Były żołnierz wojska Ługańskiej Republiki Ludowej Wiaczesław Wysocki może zostać deportowany na Łotwę, gdzie grozi mu do 10 lat więzienia za terroryzm.

Towarzysz broni rosyjskiego Łotysza Władimir Linderman napisał list otwarty w jego obronie, który został dziś opublikowany przez agencję REGNUM.

Opisuje on w nim ofiarność Wiaczesława Wysockiego, który od wczesnej młodości miał uczestniczyć w ruchach obrony praw łotewskich Rosjan. Do wyjazdu do Donbasu miała skłonić go rosnąca na Ukrainie od czasu Majdanu „agresywna rusofobia”.

Z emocjonalnego tekstu dowiadujemy się też o walkach, w których uczestniczyli przyjaciele i o tym, jak obaj podczas silnego ostrzału ledwo uszli z życiem. Z terenu Ługańskiej Republiki Ludowej dostali się do Moskwy, gdzie Wysocki trafił do szpitala.

Deportacja na Łotwę

Po wyzdrowieniu czekała na niego kolejna zła wiadomość: Rosja odmówiła przyznania mu azylu politycznego. Ponieważ nie posiada obywatelstwa rosyjskiego, grozi mu więc deportacja na Łotwę. Najemnik ŁRL motywował swoją prośbę zagrożeniem jakie miało nad nim wisieć w kraju. Prawodawstwo Łotwy przewiduje karę do 10 lat więzienia za uczestnictwo w ukraińskim konflikcie po stronie separatystów.

Co gorsze, istnieje też zagrożenie, że zostanie on deportowany z Łotwy na Ukrainę, skąd, według Lindermana, „żywy by już nie wrócił.” Podobna sytuacja dotyczy dwóch innych obywateli Łotwy, którzy przez miejscowe władze zostały oskarżone o „terroryzm”

„Stalina na was trzeba”

Przyjaciel Wysockiego ma żal do rosyjskiego urzędnika, który podjął tę decyzję tłumacząc, że „obawy [wnioskującego] są przesadzone”. Linderman twierdzi, że „dla rosyjskiego urzędnika […] Łotwa jest rajską, demokratyczną krainą z czystymi ulicami i dobrym piwem”.

Nie jestem stalinistą, ale chciałoby się wykrzyczeć w twarz urzędnikowi piszącemu (taką – red.) odpowiedź: Stalina na was trzeba, podłe nasienie. Dobre sobie: „niebezpieczeństwa uważam za przesadzone”. – gorzko komentuje sytuację autor listu.

Rzeczywistość bowiem ma być całkiem inna. Dla przykładu, towarzysz broni Wysockiego przywołuje zeszłotygodniowe wtargnięcie dwóch Rosjan na teren bazy NATO na Łotwie. Postanowili oni przemaszerować przez teren z flagami w kolorze „wstążek św. Jerzego” (historycznego symbolu  rosyjskiego imperializmu, od którego stronią nawet takie kraje jak Białoruś i Kazachstan). Ich areszt za nielegalne wejście na teren bazy wojskowej to jednak według Lindermana oznaka prześladowań politycznych, którym mają być poddawani wszyscy prorosyjscy aktywiści na Łotwie.

Karol Łuczka/Biełsat

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze