Monarchia – droga ku przyszłości państw postsowieckich?


Tadżykistan, Kazachstan, Azerbejdżan zmierzają w stronę budowy dynastii. To własna droga rozwoju, czy historyczna tradycja Centralnej Azji?

Parlament Tadżykistanu rozpatruje poprawki do ustawy o prezydencie, zgodnie z którymi cenzus wieku kandydata na prezydenta zostanie obniżony do 30 lat. Pozwoli to synowi prezydenta Emomalego RahmonaRustamowi Emomali starać się o fotel prezydencki. W ten sposób władza w Tadżykistanie może zostać przekazana w sposób dynastyczny.

Rustam Emomali (ur. 19 grudnia 1987 r.) jest synem przywódcy Tadżykistanu. Ukończył Tadżycki Uniwersytet Narodowy oraz rosyjską prezydencką Akademię Służby Państwowej. W latach 2013-2015 był zastępcą naczelnika, a potem naczelnikiem służby celnej Tadżykistanu. Od 2015 roku pełnił funkcję dyrektora Państwowej Agencji ds. Kontroli Finansowej i Walki z Korupcją. Od kwietnia 2017 jest merem stolicy państwa – Duszanbe. Poza językiem tadżyckim i rosyjskim, deklaruje także znajomość angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, włoskiego i arabskiego.

Jako pierwszy w regionie władzę w sposób dynastyczny przekazał nieżyjący już prezydent Azerbejdżanu Hajdar Alijew. Ten członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w 1993 roku został przywódca Azerbejdżanu. Po dziesięciu latach, na kilka miesięcy przed swoją śmiercią przekazał w władzę synowi Ilhamowi. Ilham Alijew z kolei wzmocnił pozycję żony, mianując ją wiceprezydentem.

– I do tego czasy była pierwszą damą z ogromnymi możliwościami, a jej ród, ród Paszajewów miał wielkie wpływy w sektorze bankowym, gospodarczym – mówi były szef przedstawicielstwa Azerbejdżany w Unii Europejskiej Arif Mammadow.

W Kazachstanie z kolei otwarcie mówią o wprowadzeniu monarchii. Poeta Bałtabek Nurgalijew, opublikował tekst pod tytułem „Moje marzenie – państwo monarchistyczne!” w którym podkreślił, że „najszczerszym życzeniem wszystkich Kazachów jest to, by córka prezydenta Darija Nazarbajewa została przyszłym prezydentem”.

– Uważam, że to echo powstałego w Kazachstanie kultu jednostki. Te wiersze i wypracowania docierają do prezydenta, by zadowolić jego miłość własną. Mówią mu: lud tak cię kocha, że jest gotów na monarchię – uważa kazaski opozycjonista Amirżan Kosanow.

Przy czym Nurgalijew nie jest pierwszym, który w Kazachstanie poruszył kwestię monarchii. W 2006 roku poinformował o tym mąż Darii Nazarbajewej Rahat Alijew. W 2009 roku profesor Zakratdin Bajdosow zaproponował Nazarbajewowi zostać niezmiennym przywódca państwa. Rok później działacz społeczny Kamaliddin Dułatow proponował, by głowę państwa mianować chanem, a Kazachstan chanatem.

– Tego nie zaakceptuje nie tylko społeczeństwo, ale i klany. W Kazachstanie formalnie jest 5-6 silnych samodzielnych stałych klanów, które nie przyjmą dynastycznego charakteru sukcesji władzy – uważa Amirżan Kosanow.

Sam prezydent Nursułtan Nazarbajew, który kieruje państwem już 29 lat, przyznał się, że planuje rządzić do 2020 roku, a konstytucja nie zakłada przekazania władzy dzieciom.

Przy czym, jak pokazuje najnowsza historia Kazachstanu, zmiana poszczególnych artykułów konstytucji i przyjęcie ich jest kwestią kilku minut. A przekazanie władzy następcy, nawet jeżeli nie jest krewnym, to podstawowy warunek zachowania stabilności reżimów autorytarnych w krajach postsowieckich.

Zobacz także:

Igor Winiawskij, Biełsat. Zdjęcie: Michaił Woskriesienskij, RIA Nowosti

Zobacz też
Komentarze