Mistrz dobrego wrażenia: przyszedł do nowej pracy pijany i ukradł traktor


Zdj. dss-rostov.ru

26-letni mińszczanin z przytupem rozpoczął karierę zawodową.

Najważniejsze to wywrzeć na innych niezatarte wrażenie. Doskonale udało to się młodemu człowiekowi, który pierwszego dnia w nowej pracy miał zapoznać się z jej warunkami i swoimi przyszłymi obowiązkami. Jak się okazało, najpierw jednak – zapewne dla dodania sobie odwagi – musiał zapoznać się z zawartością jakiejś butelczyny, ponieważ przyszedł do pracy nietrzeźwy.

Alkohol dodał mu jednak tyle odwagi, że postanowił publicznie zademonstrować swoje umiejętności. Wsiadł więc do kabiny stojącego nieopodal ciągnika, uruchomił go i „ruszył w miasto”. Na początku jednak wjechał w kontener na śmieci, który przewrócił się i uszkodził zaparkowany przy nim samochód.

Niezrażony niczym kierowca skierował swój pojazd na centralną ulicę Mińska – prospekt Niepodległości. Tam został zatrzymany przez funkcjonariuszy drogówki, którzy szybko zweryfikowali jego kwalifikacje zawodowe wyjaśniając, że mistrz kierownicy nie posiada prawa jazdy. Żadnego…

Niedoszły pracownik na dalsze profesjonalne sukcesy będzie musiał trochę poczekać. Może nawet kilka lat: wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne z artykułu „kradzież środka transportu drogowego lub statku śródlądowego o małych gabarytach”. Grozi za to do pięciu lat odsiadki.

cez, belsat.eu/pl wg citydog.by

Zobacz też
Komentarze