Miłość do przyrody na najwyższym poziomie: białoruski leśnik zasnął w mrowisku


Nieszczęśnik trafił na reanimację.

„Do serca przytul psa,
Weź na kolana kota,
Weź lupę, popatrz – pchła!
Daj spokój, pchła to też istota.
W jeżyny nura daj
Lub usiądź na mrowisku.”

Wątpliwe, czy leśnik spod Łunińca znał nieśmiertelny przebój kabaretu „Elita”. Tym bardziej, że na mrowisku nie usiadł, ale się w nim położył. Na pewno jest miłośnikiem rozrywki, chociaż mimo swojego uczynku preferuje rozrywki wcale nie ekstremalne, a bardziej tradycyjne. Bo mimo powagi sytuacji, lekarze nie mogą opanować śmiechu:

„Był Międzynarodowy Dzień Mrówkojada. Wypiwszy ożywczego soku z drzew, postanowiły one przekąsić mrówkami. Nie wszystkim mrówkom się to podoba, więc wzięły i pogryzły mrówkojada” – komentował incydent jeden z medyków.

Jednak leśnikowi, któremu po pijaku udało się wpaść do mrowiska i wtulając się w nie twarzą zasnąć, nie było wcale do śmiechu, kiedy wytrzeźwiał. Mrówki o mało nie pozbawiły go życia. Po przewiezieniu do szpitala, trafił natychmiast na reanimację, gdzie lekarze przez dobę walczyli z objawami silnej alergii.

Medycy nie ukrywają – z pacjentem wydobytym z mrowiska mieli do czynienia po raz pierwszy.

cez, belsat.eu/pl/onliner.by

Zobacz też
Komentarze