Milicja poszukuje, Cerkiew alarmuje: W okolicach Bobrujska działa pseudokapłan


Białoruska Cerkiew Prawosławna alarmuje, że w okolicach miejscowości Bobrujsk (wschodnia Białoruś) zauważono działalność pseudoduchownego, który udając prawosławnego kapłana odprawia odpłatne msze i pogrzeby oraz udziela chrztów- informuje dziennik „Rzeczpospolita”.

Sytuacja wyszła na jaw, gdy do jednej z bobrujskich świątyń zgłosił się taksówkarz, który pokazał zdjęcie przebierańca i opowiedział ciekawą historię.

Kilka dni temu do taksówki wsiadł młody człowiek ubrany w sutannę. Przedstawił się jako prawosławny duchowny. Poprosił kierowcę o kurs po mieście, by mógł zbierać „ofiary na cerkiew”. Przez kilka godzin taksówkarz woził mężczyznę, który odwiedzał kolejne mieszkania i zbierał pieniądze.

Gazeta podaje, że oszust podarował kierowcy Pismo Święte ze swoim autografem i kilka swoich zdjęć. W pewnym momencie przebieraniec zniknął i już nie wrócił, by rozliczyć się z taksówkarzem. Gdy kierowca pokazał zdjęcia lokalnym kapłanom prawosławnym, rozpoznali oni 30-letniego Jurija Krota, który już kilka lat wcześniej prowadził na Białorusi podobną działalność.

Trzy lata temu odprawiał prywatne odpłatne msze i udzielał sakramentów, udając duchownego Gruzińskiej Cerkwi Prawosławnej. Co ciekawie, uwierzyli w to wtedy nawet prawdziwi duchowni, ponieważ, jak twierdzą, oszust był bardzo przekonujący i posługiwał się słownictwem cerkiewnym. Miał także fałszywą legitymację gruzińskiego duchownego, kupioną w moskiewskim metrze.

Gdy jeden z prawosławnych kapłanów zwrócił się do Gruzińskiej Cerkwi Prawosławnej z prośbą o udzielenie informacji na ten temat, okazało się, że w Gruzji nigdy nie było takiego duchownego. Wkrótce potem Krot wpadł w ręce białoruskiej milicji i publicznie przepraszał Białoruską Cerkiew Prawosławną i wszystkich oszukanych za swoje czyny. Dzięki temu udało mu się uniknąć odpowiedzialności.

KR/Biełsat za rp.pl

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze