Marionetkowa partia chce przedłużyć kadencję Łukaszenki do 7 lat


Aleh Hajdukiewicz - wiceszef LDBP

Liberalno-Demokratyczna Partia Białorusi będzie wnioskować o przeprowadzenie referendum konstytucyjnego, które wydłuży okres rządów Łukaszenki.

Aleh Hajdukiewicz – wiceszef LDPB – chce, by w 2018 r. wprowadzić nowe poprawki do Konstytucji Białorusi. Partia  podobnie jak jej odpowiednik w Rosji – czyli Liberalni-Demokraci Władymira Żyrinowskiego pełnią rolę całkowicie tolerowanej opozycji, dzięki czemu system polityczny na Białorusi może udawać wielopartyjność.

Zdaniem Hajdukiewicza, oprócz wydłużenia kadencji prezydenta należy odejść od proporcjonalno-wiekszościowego systemu wyborczego na rzecz formowania list wyborczych według partyjnych spisów wyborczych. Polityk chce również wydłużyć kadencję parlamentu z czterech do pięciu lat, co ma przyczynić się do znacznych oszczędności. Nie ma się co dziwić takim postulatom. LDPB jest jedną z nielicznych legalnie działających na Białorusi partii politycznych i zmiana sytemu wyborczego na pewno przyniosłaby jej wymierne korzyści w postaci mandatów w marionetkowym parlamencie.

Propozycja zwołania nowego referendum zbiegła się z 20 rocznicą zorganizowanego z inicjatywy Łukaszenki referendum, dzięki któremu otrzymał pełnię władzy. Po głosowaniu przeprowadzonym dokładnie 24 listopada 1996 r. prezydent Białorusi rozpędził niechętny mu parlament, otrzymał pełnomocnictwa do mianowania wyższych urzędników, a jego dekrety nabrały większej mocy niż ustawy.

W wyniku kolejnego referendum w 2004 r. zniesiono konstytucyjne ograniczenie okresu rządów prezydenta do dwóch kadencji.

Ostatnio Łukaszenka znowu zaczął przebąkiwać o konieczności przeprowadzenia kolejnego głosowania powszechnego w celu zmiany konstytucji. Zdaniem ekspertów, może chodzić o wprowadzenie mechanizmów przekazywania władzy poprzez np. obniżenie wymaganego wieku kandydatów, lub wprowadzenie dożywotniej prezydentury.

Nowe zapowiedzi Łukaszenki dziwią b. więźnia politycznego oraz b. opozycyjnego kandydata na prezydenta Mikołę Statkiewicza. Jego zdaniem, Łukaszenka i tak dysponuje pełnią władzy:

„20 lat temu wszystkie mechanizmy demokratyczne na Białorusi zostały zlikwidowane. Społeczeństwo nie ma możliwości wpływać na władzę – nie ma wyborów, nie ma realnie działającego parlamentu. Jedyny mechanizm, który pozostał to akcje publiczne“ – dodał.

Dziś Statkiewicz razem z innym b.więźniem politycznym Uładzimirem Niaklajewem zamierzają na placu Wolności w Mińsku przeprowadzić akcję uliczną z okazji rocznicy dramatycznych wydarzeń z 1996 r.

Jb/ www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze