Manifestanci w Mińsku nie chcieli słuchać rosyjskiego dziennikarza WIDEO, NAPISY PL

video

 

Ekipa rosyjskiej telewizji nie mogła przekonać zgromadzonych do swoich racji.

Na demonstracji w Mińsku pracowała też ekipa 1. kanału rosyjskiej telewizji. Jej dziennikarze nie ograniczali się jednak do nagrywania przebiegu wydarzeń, ale otwarcie dyskutowali ze zgromadzonymi Białorusinami. Zawiązał się m.in. gwałtowny spór na temat przynależności Krymu i rosyjskiej polityki zagranicznej.

Sprzeczka była dość gorąca i najwidoczniej goście z Rosji nie przekonali mieszkańców stolicy do swoich argumentów, ponieważ pośpiesznie zwinęli sprzęt i wycofali się z okolicy, gdzie przebiegał protest.

jb, cez, belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze