KGB wywiera nacisk na białoruskiego studenta za jego działalność opozycyjną


Wadzim Babin – student trzeciego roku Mińskiego Panstwego College’u Technologicznego  i aktywista „Ruchu o Wolność”, został wezwany w czasie zajęć do gabinetu dyrektora uczelni, gdzie czekał na niego funkcjonariusz służb specjalnych.

Celem rozmowy było, zdaniem studenta, zastraszenie go i sprawienie, by zaprzestał swojej działalności społecznej. Babin podczas swoich ostatnich wyborów parlamentarnych działał jako obserwator w jednym z lokali wyborczych.

„Mówił – ty wiesz kto finansuje, skąd idą pieniądze? (dla „Ruchu o Wolność” – Belsat.eu) Pytał też o obserwację. Mówił – „Ja wiem kto wam płaci” – tak relacjonował swoją rozmowę z kagiebistą student.

Według jego relacji, podczas rozmowy pojawiła się sugestia, by podczas studiów zwiesił swoją działalność opozycyjną, inaczej zostanie wyrzucony z uczelni.

Dyrektor szkoły Mikołaj Cirelczuk zaprzecza, że takie słowa padły. Potwierdził, że rozmowa z pracownikiem KGB odbyła się w jego obecności i dotyczyła jedynie faktu opuszczania przez studenta zajęć.

Aleś Sławiński z  „Ruchu o Wolność”, zapowiada, że organizacja zwróci się m.in. do dyrekcji szkoły, ministerstwa edukacji, Komitetu Kontroli Państwowej, a gdy to nie pomoże do międzynarodowych instytucji i będzie się domagać zaprzestania wywierania nacisku na swojego aktywistę.

Od dawna białoruskie służby specjalne wywierają nacisk na studentów udzielających się w opozycyjnych organizacjach. Stosowane są przy tym rozmaite groźby np. odebrania miejsca w akademiku, czy wyrzucenia z uczelni rzekomo za niezdane zaliczenie, czy opuszczenie kilku zajęć.

Wital Babin Obiektyw/ www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze