KGB Białorusi też złapało szpiegów


Dzień po tym, jak zdemaskowano ponad 300 agentów rosyjskiego GRU, swoją skutecznością pochwaliła się także Białoruś. Szef KGB nie mówi jednak o przynależności państwowej zatrzymanych.

Kierujący Komitetem Bezpieczeństwa Państwowego Walery Wakulczyk poinformował dziś podczas konferencji prasowej, że na Białorusi znajdują się dwie osoby uznane za persona non grata. KGB uważa je za szpiegów, jednak nie podaje ich przynależności państwowej. Białoruskie służby miały też zatrzymać szpiega w ubiegłym miesiącu.

Kreml bada nastroje Białorusinów – tak jak na Krymie przed aneksją WIDEO PL

Media zapytały przy okazji o sprawę ukraińskiego dziennikarza Pawła Szarojki, który został skazany z artykułu o szpiegostwo. Szef KGB zapowiedział, że zbierze się specjalna komisja, która rozpatrzy sprawę jego ułaskawienia. Negocjacji o wymianie szpiegów ze stroną ukraińską Białoruś nie prowadzi.

W czwartek władze Holandii ujawniły nazwiska czterech rosyjskich agentów, którzy mieli dokonać cyberataku w Hadze. Tego samego dnia Norwegia przedłużyła areszt rosyjskiemu informatykowi podejrzanemu o próbę włamania się do sieci norweskiego parlamentu. Z kolei wieczorem portale The Insider i Bellingcat ujawniły dane 305 pracowników GRU, które znajdowały się w bazie danych rosyjskiej drogówki.

Jednego dnia zdemaskowano 300 agentów rosyjskiego wywiadu

SK, pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze