Kara za Jukos: areszt rosyjskiego majątku państwowego w Belgii i Francji


Ministerstwa sprawiedliwości Belgii i Francji przymierzają się do skonfiskowania części środków z kont należących do rosyjskich instytucji państwowych.

50 mld dol.  odszkodowania

Najprawdopodobniej chodzi o niewykonany wyrok Sądu Arbitrażowego w Hadze z lipca zeszłego roku: sąd zobowiązał państwo rosyjskie do wypłaty 50 mld dolarów dawnym właścicielom spółki JUKOS, niegdyś należącej do obecnego przeciwnika Putina Michaiła Chodorkowskiego. Rosjanie jednak kategorycznie odmawiali przekazania rekompensaty twierdząc, że decyzja jest motywowana politycznie.

Francuskie i belgijskie organy państwowe zdecydowały się więc wczoraj rozesłać pisma do banków, w których państwo rosyjskie trzyma swoje rachunki: chodzi o to, by sporządzić listę rosyjskich aktywów państwowych we Francji i Belgii. Instytucje finansowe mają dwa tygodnie na odpowiedź, po czym kraje najprawdopodobniej rozpoczną konfiskatę majątku.

Sprawa jest bardzo zagmatwana, nie bardzo wiadomo jaka ilość aktywów podlega konfiskacie i czy Francuzi i Belgowie chcą zebrać całe wymagane 50 mld dolarów i odsetki, czy tylko część tej sumy. Może to więc być tylko próba zmuszenia Moskwy do dobrowolnej spłaty zobowiązań. Wiadomo tylko, że decyzja nie jest związana z inną decyzją sądowniczą, tym razem Europejskiego Sądu Praw Człowieka, który także skazał Rosję i przyznał byłym właścicielom JUKOS-u osobne odszkodowanie w wysokości 1,8 mld euro.

Konta zablokowane i odblokowane

Wiadomo też, że decyzja nie dotyczy kont chronionych immunitetem dyplomatycznym. Jednak jak oświadczył prezes rosyjskiego banku VTB Andriej Kostin agencji RBK, konta rosyjskich firm i przedstawicielstw dyplomatycznych Francji zostały wczoraj zablokowane, choć te ostatnie dziś rano zostały odmrożone.

Jakunin wysyła „do psychiatry”

Przedstawiciele władzy rosyjskiej nie kryją oburzenia. Wypowiedział się między innymi oligarcha i prezes Rosyjskich Kolei Państwowych (RŻD) Władimir Jakunin, którego podejrzewa się o przetrzymywanie znacznych sum na zagranicznych rachunkach. Oświadczył, że konfiskata akcji jego spółki byłaby „ekonomicznym bezprawiem” i że „idiotom […] nie [może] powiedzieć nic innego, niż zarekomendować by poszli do psychiatry”.

W 2003 r. Władimir Putin siłą przejął kontrolę nad spółką JUKOS, ponieważ jej główny właściciel Michaił Chodorkowski został oskarżony o przestępstwa podatkowe. W rzeczywistości szef Jukosu zaczął przejawiać aspiracje polityczne co nie podobało się rosyjskiemu prezydentowi. Chodorowski trafił on do kolonii karnej, skąd został zwolniony dopiero po 10 latach  w 2013 r., w wyniku ułaskawienia przez rosyjskiego prezydenta. W 2006 r. moskiewski sąd arbitrażowy ogłosił bankructwo JUKOS-u i sprzedał za bezcen 80% akcji firmie naftowej Rosnieft, należącej do obecnego rosyjskiego wicepremiera Igora Sieczyna. Chodorkowski i jego współpracownicy jednak pozwali Rosję przed Sądem Arbitrażowym w Hadze, który w lipcu zeszłego roku wydał prawomocny wyrok zobowiązujący Rosję do wypłaty 50 mld odszkodowania za bezprawne zajęcie aktywów firmy.

Karol Łuczka/Biełsat/Forbes.ru

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze