„Ironia losu”, czyli jak polska aktorka stała się ofiarą rosyjskich patriotów


Bożena Rynska i Barbara Brylska

Widzowie „Pierwszego kanału” zażądali bojkotu Barbary Brylskiej.

W ostatnich dniach 2016 roku dyrekcja 1. programu rosyjskiej telewizji została dosłownie zasypana listami od widzów domagających się zdjęcia ze świątecznej ramówki radzieckiego filmu „Ironia losu”, tradycyjnie pokazywanego na Nowy Rok. Kultowa produkcja z 1975 roku to połączenie komedii pomyłek z komedią romantyczną. Opowiada o mężczyźnie, który myli Moskwę z Leningradem, gdzie na identycznym osiedlu mieszkaniowym, w identycznym bloku i pod takim samym adresem natrafia na piękną nieznajomą. Zrządzeniem losu to z nią spędzi Sylwestra…

Piękną nieznajomą zagrała właśnie Barbara Brylska, która przez wielu Rosjan uważana jest nie tylko za kanon polskiej kobiecej urody, ale i za najwybitniejszą i najsłynniejszą aktorkę w dziejach polskiego kina. Tym większe było teraz oburzenie widzów, że wyraziła ona rzekomo radość z katastrofy wojskowego tupolewa, w której tydzień temu zginęli lecący do rosyjskiej bazy wojskowej w Syrii artyści z Chóru Aleksandrowa i dziennikarze prokremlowskich kanałów telewizyjnych.

Słowo „rzekomo” ma tu kluczowe znaczenie, bo tak naprawdę polska aktorka znów stała się ofiarą nieporozumienia – tylko tym razem nie filmowego, ale realnego. Bohaterką obecnego skandalu była bowiem nie polska gwiazda radzieckiego filmowego hitu sprzed lat Barbara Brylska, ale używająca nazwiska Bożena Rynska rówieśniczka owego filmu, rosyjska dziennikarka i skandalistka.

To właśnie ona zaraz po katastrofie wyraziła na Facebooku ubolewanie z powodu śmierci artystów z chóru, ale zarazem wdzięczność, że w katastrofie zginęły „NTWszy”. Tak Rynska określiła dziennikarzy telewizji NTV, z którą od kilku lat była skonfliktowana. Zaślepieni patriotycznym gniewem widzowie po prostu pomylili oba brzmiące im z polska nazwiska. Barbara Brylska, Bożena Rynska – cóż za różnica…

Po chamskim wpisie Rynskiej na stronie Change.org oburzeni Rosjanie zaczęli zbierać podpisy pod petycją o pozbawienie jej obywatelstwa Rosji i deportowanie jej z kraju. W ciągu pierwszych kilku dni pod apelem zebrano ponad 120 tys. podpisów. Ciekawe tylko dokąd miano by ją deportować – do Polski?

cez, belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze