Inkubator dobrych wiadomości: Kreml uruchomił nowy projekt propagandowy


Zdj. inforesist.org

Co mają ze sobą wspólnego rosyjscy gubernatorzy, szefowie ministerstw i resortów oraz popularni blogerzy i celebryci? Z polecenia Kremla mają udowadniać Rosjanom, że „życie się układa”.

Spontaniczność na zamówienie?

– Już nastała jesień, ale ja zauważyłam, że na ulicach Moskwy jest bardzo jasno! Miasto dosłownie się rozświetliło – podzieliła się w Instagramie ciekawym spostrzeżeniem Olga Buzowa, gwiazdka telewizyjnego show Dom-2. – Uważam, że w mojej ukochanej Moskwie sytuacja z korkami i parkingami w ciągu ostatnich lat zmieniła się kardynalnie na korzyść – postanowiła wypowiedzieć się na aktualne tematy piosenkarka Niusza. – Na polecenie prezydenta w ciągu ostatnich kilku lat otwarto ponad 800 tys. miejsc w przedszkolach w całej Rosji – sięgnęła z kolei po twarde fakty blogerka modowa Ajza Dołmatowa.

Wszystkie te pozytywne i na pozór spontaniczne wpisy w serwisach społecznościowych rosyjscy celebryci zaczęli ostatnio publikować jak na zawołanie. I to pod jednym hasłem, oznaczonym hashtagiem #жизньналаживается, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „życie się układa”. Zauważyli to też dziennikarze TV Nastojaszczeje Wriemia, działającego dzięki współpracy RFE/RL i Voice of America.

I według nieoficjalnych informacji hasło „Życie się układa” to właśnie robocza nazwa nowego projektu, który z polecenia Kremla zaczyna być wdrażany w całej Rosji. Podłączenie do niego serwisów społecznościowych to znacząca część przedsięwzięcia.

Polega ono nie tylko na osobistym zaangażowaniu „znanych i lubianych” w przekonywanie zwykłych obywateli, że w Rosji żyje się coraz lepiej. Wkrótce w komunikatorze Telegram ma zostać uruchomionych 100 kanałów regionalnych, również propagujących tę tezę. Dowiedzieli się o tym dziennikarze TV RBK, którzy informują też, że Kreml zamierza opracować całą „strategię cyfrową”.

Cel – wybory!

Jej celem będą rozpisane na 18 marca przyszłoroczne wybory prezydenckie, ponieważ jak twierdzą eksperci, Rosjanie chociaż zasadniczo popierają Władimira Putina, to sytuacją w kraju wcale nie są zachwyceni. Według wyników ostatnich badań socjologicznych przeprowadzonych przez renomowane Centrum Lewady, aż jedna trzecia obywateli uważa, że „państwo daje im tak mało, iż nic mu od nich się nie należy”. Rok temu twierdziła tak tylko połowa respondentów.

Pewnym problemem jest też fakt, że mediom jest najłatwiej budować pozytywny wizerunek Rosji na podstawie nie zawsze możliwych do zweryfikowania jej sukcesów zagranicznych oraz porównywania sytuacji wewnętrznej z prawdziwymi lub wymyślonymi problemami innych państw. Prościej jest straszyć chaosem na Ukrainie i chwalić się zwycięstwami w Syrii, niż demonstrować niepodważalne sukcesy z własnego podwórka.

A chociaż nie zapowiada się, aby podczas wiosennych wyborów wydarzyły się jakieś niespodzianki, to nastroje obywateli też powinny odpowiadać randze wydarzenia.

– Na Kremlu rozumieją, że jeśli Putin weźmie udział w wyborach, to zwycięży. Najważniejsze jest to, aby nadać temu zwycięstwu odpowiednią jakość oraz uczynić je komfortowym i ładnym – wyjaśnia Nikita Isajew, dyrektor Instytutu Aktualnej Gospodarki.

To właśnie jemu przypisuje się autorstwo przedwyborczego projektu informacyjnego w Telegramie, przeznaczonego na użytek młodego pokolenia.

Usystematyzować i udostępnić

A w ramach całego pakietu informacyjnego przygotowania do wyborów, działania zakrojone na znacznie szerszą skalę i przy użyciu tzw. „zasobów administracyjnych” rozpoczął pierwszy wiceszef administracji prezydenta Putina Siergiej Kirijenko. Na specjalnym spotkaniu z przedstawicielami federalnych organów władzy poprosił ich o „systematyzowanie zbierania i udostępniania informacji, które można by wykorzystać w celu demonstracji polepszenia życia”.

– Taka praca jest prowadzona stale. Informujemy administrację prezydenta o znaczących przedsięwzięciach regionalnych – przyznała administracja gubernatora Kraju Krasnodarskiego.

Rzecznicy Kremla oraz rządu nie chcieli komentować tych doniesień, ale dziennikarze BBC uzyskali potwierdzenie tego faktu od trzech anonimowych rozmówców – przybliżonych do rządu i Kremla. Według nich, identyczne zadanie, czyli przygotowywanie raportów o pozytywnych wydarzaniach, zlecono też szeregowi ministerstw i resortów, zobowiązując je do prowadzenia stałej pracy w dziedzinie „wymiany informacyjnej” ze wszystkimi znaczącymi przedsiębiorstwami i korporacjami.

Jednak proszący o zachowanie anonimowy urzędnik z administracji prezydenta zapewnił, że inicjatywa wyszła od państwowych korporacji, które oczekują wsparcia informacyjnego dla realizowanych przez siebie projektów polegających na „popularyzacji zmian, które pozytywnie wpływają na życie ludzi”.

Propaganda sukcesu. Reaktywacja

Cóż więc należy najpierw gromadzić, a potem popularyzować? Np. informacje, że państwo przeznacza środki budżetowe na wsparcie małego i średniego biznesu, że powstają specjalne strefy ekonomiczne, że działają programy rozwoju wsi, że uruchamia się nowe miejsca pracy.

Właśnie na takie doniesienia z regionów czeka Moskwa. Podobnie jest z dobrymi wiadomościami branżowymi. Przydatne informacje są gromadzone w resortach, a następnie – podobnie jak w przypadku tych z regionów – wysyłane na Kreml.

Pisma z prośbami o przekazywanie informacji o podobnych sukcesach już docierają do dyrekcji przedsiębiorstw i regionalnych ośrodków władzy. Po otrzymaniu zamówionych dobrych wiadomości, Kreml będzie je przekazywać państwowym i lojalnym wobec władz mediom. Te zaś przykładnie doniosą o sukcesach obywatelom w tak przekonujący sposób, aby nie mieli oni żadnych wątpliwości, że „życie im się układa”.

cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze