Gromnice – starodawny słowiański obrzęd wciąż żyje na Polesiu

video

Odwieczna tradycja jest kultywowana we wsi Nowaje Paleśsie pod Lelczycami.

Unikalność tego obrzędu polega właśnie na tym, że istnieje on tylko w tej miejscowości. Jest organizowany co roku, dzięki staraniom miejscowego zespołu folklorystycznego „Paleskija Napiewy”.

Jego członkowie oraz mieszkańcy wsi i w tym roku obeszli wieś z ikoną, gromnicami i starodawnymi pieśniami – prosząc Boga o obronę przed złem i błogosławieństwo w dobrych poczynaniach.

Na „obchód” wsi zebrali się niemal wszyscy. Razem tańczyli i wodzili korowody. Dzieci przyniosły choinkę ozdobioną kolorowymi kwiatami, która symbolizuje wiosnę. Uważa się, że gdy choinka jest ładnie ładnie przystrojona, to równie ładna (i ciepła) będzie wiosna.

Ogień płonący na gromnicach jest święty. Nie daje on w tych dniach nieczystym siłom wywoływać nieszczęść.

Ogień płonący na gromnicach jest święty. Nie daje on w tych dniach nieczystym siłom wywoływać nieszczęść.

Gromnice (biał. Hramnicy) to starodawne pogańskie święto na cześć ognia, które wraz z nadejściem chrześcijaństwa na ziemie białoruskie przystosowano do wymagań nowej wiary. Dlatego do dziś ono łączy elementy chrześcijańskie i pogańskie.

Jego nazwa ma pochodzić od boga Gromownika (Hramaunika) lub inaczej – Peruna. To bóg wiosennych burz i deszczów, które sprzyjały urodzajowi. Według innej teorii, święto ma pochodzić od wierzenia, że tego dnia na nieczystej sile wypróbowuje swoje strzały bóg Jaryła. Dlatego można wtedy usłyszeć pierwsze grzmoty.

Wg tradycji chrześcijańskiej to dzień Ofiarowania Pańskiego. Katolicy obchodzą to święto 2., a prawosławni – 15 lutego.

Po Gromnicach tradycyjnie zaczynano przygotowywać się do wiosennych prac polowych – mężczyźni naprawiali sochy i brony, a kobiety – siadały do krosien.

MR, belsat.eu

Czytajcie również >>> Poleskie szeptuchy: nie szkodzą, lecz pomagają lekarzom z XXI wieku (FOTO)

Zobacz też
Komentarze