Ekranizacja opowiadania Bykawa o mordach NKWD – za pieniądze reżysera

video

Na ekrany białoruskich kin wszedł film fabularny “Żółty piaseczek”, będący ekranizacją dzieła Wasila Bykawa. Film poświęcony jest masowym egzekucjom na uroczysku Kuropaty.

Białoruski urząd kontroli kina “Kinawideaprakat” wydał reżyserowi licencję na projekcję ponad godzinnego filmu, który nakręcił własnym sumptem. Komisja nadała mu ograniczenie wiekowe: 16+. Reżyser Alaksiej Turowicz nie zgadza się z tą decyzją, bo uważa, że o tragedii Kuropat powinni wiedzieć wszyscy.

– To i dla młodzieży, i dla starszego widza, i dla średniego pokolenia. Dlatego, że w każdej rodzinie były ofiary, represjonowani przez reżim stalinowski dziadowie i pradziadowie.

Zobacz: 80 lat temu rozpoczął się wielki terror Stalina

W opowiadaniu “Żółty piaseczek” Wasila Bykawa pokazane są losy różnych ludzi. Jest chłop, białogwardzista, poeta, czekista – spotykają się w samochodzie, który wiezie ich na rozstrzelanie. Znalezienie tylu typów ludzkich nie było proste, przyznaje reżyser:

– Potrzebowałem aktorów charakterystycznych. Ciężko było ich szukać, ale się udało. A film nagrywałem w Ratamce, za swoje pieniądze.

Reżyser zagrał też jedną z ról – czekistę Surwiłę, który spełniał polecenia reżimu, ale sam wpadł w jego żarna. Innych bohaterów grają aktorzy białoruskich teatrów. Hienadź Traciakou z Bobrujska wcielił się w rolę carskiego oficera Walarianawa:

– W tym filmie nawet nie potrzeba było tak znamienitych aktorów. Alaksiej Turowicz to cudowny, utalentowany reżyser. Powiedział: potrzebuję, abyście tym żyli, a nie grali. I naprawdę nawet nie zauważaliśmy, że trwały zdjęcia. Bo każdym z nas kierowało poczucie obowiązku.

Film powstał w języku rosyjskim, ale reżyser szuka możliwości dogrania do niego dubbingu po białorusku.

Polecamy film: Kuropaty – droga sumienia

Alaksandra Dorskaja, Wolha Hardziejczyk, Biełsat

Zobacz też
Komentarze