Dziennikarza Biełsatu skazano za relację z Dnia Wolności w Grodnie


Sąd dzielnicy Leninski Rajon ukarał Pawła Mażejkę grzywną w wysokości 35 tzw. jednostek bazowych. To 857 rubli, czyli równowartość ponad 1500 zł.

Paweł Mażejka jest znanym grodzieńskim dziennikarzem – w Biełsacie prowadzi ostatnio publicystyczny program historyczny „Intermarium”. 25 marca relacjonował na żywo przebieg grodzieńskich uroczystości poświęconych 100-leciu proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej. Postawiono mu za to zarzut pracy bez akredytacji i skierowano sprawę do sądu.

Czytajcie więcej:

Dziś sędzia Dzmitry Bubienczyk ukarał naszego kolegę wysoką grzywną.

– Jasne jest jedno: zadaniem władz jest „przyduszenie” niezależnych dziennikarzy w Grodnie, wywarcie na nich presji. Sądy starają się wywrzeć wrażenie wrącej pracy – w teczce z materiałami sprawy odnotowano nawet mój wyjazd za granicę w 2012 roku… A w rzeczywistości wszystko zależy od rozkazu z góry wydanego sędziemu. Ale to nic takiego, trzymamy się – skomentował wyrok Mażejka.

Ja mówi dziennikarz, sprawy przeciwko pracownikom i współpracownikom Biełsatu to represje polityczne, ale „należy być na nie gotowym”. Nie zamierza odwoływać się od wyroku, ponieważ uważa to za „marnowanie czasu”.

W ubiegłym roku Mażejkę również skazano za prowadzenie relacji z Dnia Wolności. Wówczas sąd skazał go na grzywnę w wysokości 23 jednostek bazowych.

Na podstawie tego samego artykułu Kodeksu Wykroczeń tylko w maju białoruskie władze zdążyły ukarać dziennikarzy Biełsatu 9 razy. Od początku tego roku byli oni skazywani 38 razy, a łączna kwota grzywien wyniosła 31 997 rubli, czyli ponad 57 tys. złotych.

KA, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze