Do Grodna bez wiz! Ale z przepustką?


Grodno. Zdj. Wikipedia

Już za dwa miesiące zagraniczni turyści nie wyrabiając białoruskiej wizy będą mogli zwiedzać znajdującą się na Białorusi część Kanału Augustowskiego, przylegające do niej okolice Grodzieńszczyzny oraz samo Grodno. Będą jednak musieli „potwierdzić turystyczny cel przyjazdu”.

Pięć dni na Grodzieńszczyźnie

Nową formę wjazdu obcokrajowców na te tereny określa prezydencki dekret nr 318, który Aleksander Łukaszenka podpisał 23 sierpnia. Szczegółami zajmuje się teraz Ministerstwo Sportu i Turystyki, które następnie sprecyzowane już normy przekaże do zatwierdzenia Radzie Ministrów. Rząd ma na to dwa miesiące – dekret ma zacząć obowiązywać od 23 października.

Już teraz wiadomo, że tryb bezwizowy będzie dotyczył cudzoziemców, którzy od strony Polski będą przekraczać granicę z Białorusią w Rudawce na Kanale Augustowskim i w Kuźnicy Białostockiej oraz przez przejścia Svendurbe – Prywałka i Raigardas – Prywałka od strony Litwy. Obcokrajowcy bez wiz będą mogli znajdować się na Białorusi przez pięć dni.

Nic dziwnego, że wiadomość ta spotkała się z entuzjastycznymi reakcjami. – Wszyscy na Grodno! – piszą w serwisach społecznościowych potencjalni turyści z Polski. Białorusini już umawiają się tam na spotkania z gośćmi z zagranicy.

Wsiąść do pociągu byle jakiego?

Czy jednak naprawdę oznacza to, że wystarczy tylko kupić bilet na jadący przez Warszawę, Białystok i Kuźnicę pociąg z Krakowa do Grodna, aby spędzić jesienny weekend w mieście nad Niemnem? Niekoniecznie…

Diabeł tkwi w szczegółach, a tu tkwią one w dodatkowym uściśleniu. Mówi ono o tym, że chętni do odwiedzenia białoruskiej części Kanału Augustowskiego będą musieli „potwierdzić turystyczny cel przyjazdu”. Należy powątpiewać czy białoruskim pogranicznikom wystarczy ustne zapewnienie, a potok zagranicznych turystów zostanie puszczony samopas.

Bardziej prawdopodobne wydaje się zastosowanie schematu od ubiegłego roku działającego w stosunku do obcokrajowców zwiedzających białoruską część Puszczy Białowieskiej. Też wprowadzono tam ruch bezwizowy, ale wizy zastąpiono specjalnymi przepustkami.

Przepustka zamiast wizy

Jak informuje strona przyjmująca, cudzoziemcy mogą tam przebywać na podstawie:

  •  ważnego paszportu lub innego dokumentu zastępczego, przeznaczonego do podróży za granicę i wydanego przez właściwy organ państwa ich obywatelstwa lub zwyczajowego miejsca zamieszkania cudzoziemca lub przez organizację międzynarodową,
  •  dokumentu uprawniającego cudzoziemca do zwiedzania Parku Narodowego.

Formularz, na którego podstawie wydawane jest zezwolenie na wjazd i pobyt jest umieszczony na stronie internetowej białoruskiego Parku Narodowego. Należy go ściągnąć, wypełnić i odesłać. Zatwierdzony i przysłany nam z powrotem staje się przepustką upoważniającą do przekroczenia granicy i pobytu w strefie dozwolonej dla turystów. Przepustkę tę można wyrobić wykupując wycieczkę w polskim biurze podróży lub firmie świadczącej usługi turystyczne. Można też samodzielnie – w trybie rezerwacji online na stronie internetowej Parku Narodowego „Bieławieżskaja Puszcza”. Ale też uwaga: też „po dokonaniu płatności za wskazane usługi turystyczne”.

Co w pakiecie obowiązkowym?

W obowiązkowym pakiecie atrakcji turystycznych może znaleźć się np. zwiedzanie siedziby Dziadka Mroza lub Muzeum Przyrodniczego. Co przygotują dla drogich zagranicznych gości władze Grodzieńszczyzny, dowiemy się już pod koniec października. Przykład Puszczy Białowieskiej udowodnił jednak, że nowa formuła się sprawdza i ma spory potencjał. Wydawana niemal od ręki na miejscu przepustka (nawet w obowiązkowym płatnym pakiecie) i tak jest lepsza od drogiej wizy, którą trzeba wyrabiać w ambasadzie lub konsulacie.

cez, belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze