Czystka niejawna: Łukaszenka odwołał całe kierownictwo prezydenckiego Centrum Operacyjno-Analitycznego


Od lewej: szef OAC Siarhiej Szpiahun i przewodniczący KGB Waleryj Wakulczyk.

Poważne zastrzeżenia wobec działalności Centrum miała specjalna komisja, którą powołano do jego kontroli.

Podczas narady z przedstawicielami tzw. resortów siłowych poinformował o tym sam Alaksandr Łukaszenka.

– Dziś chciałbym omówić w tym składzie problemy pewnych konkretnych faktów naruszenia prawa w naszym kraju. W tym również na najwyższym szczeblu, także związanych z przejawami korupcji – oznajmił na początku spotkania białoruski przywódca. – Po prostu obiecałem swego czasu, że w takim składzie spotkamy się, aby nie było różnego rodzaju pogłosek i wymysłów. I jeszcze raz, zanim zostaną decyzje, jestem gotów wysłuchać stanowiska każdego. Jeżeli będzie trzeba.

Widocznie najbardziej przekonujące było stanowisko przedstawione przez specjalną komisję, która na polecenie Łukaszenki kontrolowała działalność prezydenckiego Centrum Operacyjno-Analitycznego. „Do czasu ostatecznego zbadania faktów przedstawionych prezydentowi” zawiesił on w obowiązkach całe kierownictwo Centrum – informuje państwowa agencja informacyjna BiełTA. Jakie to były fakty – już nie poinformowano.

Zgodnie ze swoim statutem Centrum Operacyjno-Analityczne (OAC) przy Prezydencie Republiki Białoruś jest organem państwowym „regulującym działalność dotyczącą obrony informacji zawierających dane stanowiące tajemnice państwowe oraz inne prawnie chronione dane przed wyciekiem poprzez kanały techniczne oraz wskutek niesankcjonowanych i niezamierzonych działań”.

Od 2011 roku Centrum kierował płk. Siarhiej Szpiahun.

cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze