Czy Białoruś czeka kryzys gospodarczy? Analizujemy dokumenty do użytku wewnętrznego rządu


Kryzys, dewaluacja, potem czasowa poprawa za cenę dodruku pieniędzy, co z kolei musi doprowadzić do kolejnego kryzysu – w ten sposób białoruska gospodarka pracuje od 2009 roku.

Obecny wzrost gospodarczy wywołuje u Białorusinów wiele pytań.

Co wywołało tegoroczną poprawę w gospodarce? Czy należy oczekiwać nowego załamania, a jeżeli tak, to kiedy? By się o tym dowiedzieć, zaznajomiliśmy się z rządowymi dokumentami przeznaczonymi wyłącznie do użytku wewnętrznego. Pokazaliśmy je też specjalistom.

Niebywały wzrost w ciągu 7 ostatnich lat – tak międzynarodowe instytuty finansowe opisują to, co dzieje się obecnie ze światową gospodarką. Skąd wzięło się to ożywienie i w jaki sposób pomaga ono Białorusi? Inaczej: na początku nowego tysiąclecia światowa gospodarka rozwijała się w dużym stopniu za cenę wzrostu piramidy kredytowej. Dochody co roku rosły, więc zamiast spłacać stare długi, firmy i ludzie brali nowe kredyty. Liczono na to, że po kilku latach rosnących zysków, będzie można bez problemu spłacić nieosiągalne w danym momencie pożyczki.

W latach 2007-2009, gdy ta bańka pękła, gospodarka odwróciła się o 180 stopni i zaczęła przypominać odwróconą piramidę. By spłacić zaciągnięte długi, banki, firmy i mieszkańcy Zachodu zaczęli z roku na rok zmniejszać swoje wydatki.

Oznaczało to zmniejszenie produkcji i zatrudnienia. Takie zachowanie doprowadziło do wyhamowania światowej gospodarki w ciągu ostatnich siedmiu lat do poziomu bliskiego zerowemu wzrostowi gospodarczemu. Ale dzięki temu zmniejszono zadłużenie osób fizycznych w Unii Europejskiej o 5 punktów procentowych względem PKB, zaś w USA o 10.

Równolegle ze spłacaniem obciążeń, kraje Zachodu przyspieszyły reformy strukturalne w kwestii liberalizacji kosztów i rynku pracy. Wszystko to zaczęło dawać rezultat w połowie ubiegłego roku. Spadło bezrobocie, wzrost płac i przychodu firm wywołały bum spożywczy, który rozszedł się po świecie wraz ze wzrostem eksportu na Zachód.

Dla Białorusi jednym z ważnych skutków prosperity stało się obserwowane od tego roku ożywienie na rynku potasu. I choć cena za tonę potasu dalej obniżała się w związku z wejściem na rynek nowych producentów, to ilość sprzedanego potasu wzrosła o 150%. Dochód Białorusi wzrósł o 250 milionów dolarów. Taka tendencja może zachować się w krótkiej perspektywie.

Więcej w materiale wideo.

Zobacz też
Komentarze