Czy Amerykanie byli na Księżycu? W Komitecie Śledczym Rosji proponują zbadanie sprawy


Oficjalny przedstawiciel Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Władimir Markin zaproponował przeprowadzenie międzynarodowego dochodzenia w sprawie lądowania na Księżycu w 1969 r

Markina, który napisał o tym w autorskiej kolumnie w dzienniku „Izwiestija”, przede wszystkim oburzyły działania FBI w sprawie korupcji w FIFA:

„Amerykańscy prokuratorzy samowolnie ogłosili siebie najwyższym arbitrem w międzynarodowych kontrowersjach piłkarskich” – uważa rosyjski śledczy.

Jego zdaniem Amerykanie oburzają się tylko wtedy, gdy organizacja mistrzostw przyznawana jest innym krajom. W dodatku mają być tak samo skorumpowani, jak reszta świata. Jedyna różnica ma polegać na tym, że u nich korupcja nazywana jest „lobbingiem” i jest legalna. Dlatego też denerwuje się, że „skorumpowani ludzi zaczęli „wojnę z korupcją” dla osiągnięcia korupcyjnych celów”.

Bardzo szybko jednak pojawia się wiele innych wątków: Microsoft na przykład na zamówienie rządu Stanów Zjednoczony miałby rozwijać superwirus komputerowy. Śledztwo powinno też zresztą dotyczyć zeszłorocznego „zamachu stanu” w Kijowie, oraz rzekomego finansowania Państwa Islamskiego przez Stany Zjednoczone.

W celu zorganizowania międzynarodowego śledztwa powinna zaś zostać przekazana odpowiednim organom sprawa nagrań z lądowania Nielsa Armstronga na Księżycu. Wydarzenie z 1969 r. było przecież „osiągnieciem ludzkości” i Amerykanie nie mają żadnej wymówki, by nie upubliczniać nagrań.

Wilki wyją do… stacji kosmicznej

O śledczym Markinie zrobiło się już głośno, ale prawdziwie kosmiczna sława zamarzyła się prokremlowskim motocyklistom z klubu „Nocne Wilki”. Jak wiadomo normalne wilki wyją do księżyca, ale obiektem westchnień zmotoryzowanych pupili Władimira Putina stałą się Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. I na niej postanowili pozostawić swój ślad.

Lider klubu Aleksander Załdostanow wpadł na pomysł, że należy tam umieścić flagę „Nocnych Wilków”. I już w tej sprawie się umówił. Jesienią dostarczyć klubowy sztandar na orbitę ma kosmonauta Siergiej Wołkow. Szefowi „Wilków” obiecał to jego ojciec – w przeszłości również lotnik – kosmonauta Aleksander Wołkow. No cóż, nazwisko zobowiązuje…

kar, cez,  belsat.eu/pl

 
Zobacz też
Komentarze