Cynkowa trumna z Donbasu


Pod Mińskiem pochowano b. żołnierza 5 Brygady Specnazu, który walczył po stronie Donieckiej Republiki Ludowej

Dziennikarze Białsatu odwiedzili wieś, z której pochodził zabity w Donbasie specnazowiec.

Według oficjalnej propagandy  wojna na Ukrainie zupełnie nie dotyczy Białorusi. Jednak to nie do konca prawda. Na Białorusi  przybyły dziesiątki tysięcy uchodźców z Ukrainy   Co rusz przybywają też trumny, w których do kraju wracają ciała obywateli Białorusi walczących w Donbasie..

Wadzim Wasilewski  zginął  prawie 2 miesiące przed swoimi 35 urodzinami. Pochowano go 12 lipca. Jeszcze miesiąc temu widziano go w jego rodzinnej wsi. O tym, że jedzie do Donbasu nie wiedział nikt. Według słów jego przyjaciół, został zabity na granicy obwodu rostowskiego.

„Szli kolumną i samochód Wadzima został trafiony pociskiem. Zbierali go kawałek po kawałku, poznając go tylko po znakach szczególnych. Wiadomo, rodzice takie rzeczy wiedzą.”- mówi Wital, kolega Wasileuskiego. 

Zabity służył w jednostkach sił specjalnych, w 5 Brygadzie Specnazu w Marynej Horce. Zwolnił się około 5 lat temu będąc  w randze kapitana. Pozostawił dwójkę dzieci, żonę, ojca i matkę.

„Jego koledzy z brygady nieśli trumnę i do cerkwi i z cerkwi. Do cmentarza jest około 2,5 km. Całą drogę nieśli trumnę na rękach „- opowiada Wital.

Na pytanie dlaczego Wasileuski pojechał do Donbasu, przyjaciel odpowiada: „To pies wojny. Lubił wszystko co było związane z wojskiem.”

Po zwolnieniu się z 5 brygady Wasileuski pracował jako instruktor w centrum specjalistycznego  przygotowania w klubie   sportowym „Dynamo”. W Donbasie walczył po stronie DRL. Pierwsza, nieprawdziwa informacja na temat jego śmierci ukazała się we wrześniu 2014 r. Jednak potem do kwietnia br. zamieszczał wpisy na swoim profilu Facebooka.  Oznacza to, że  prawdopodobnie  brał udział w walkach w okresie około roku

Podczas przygotowywania tego materiału i próbie rozmowy z dowodzącymi 5 brygady zatrzymano naszą ekipę filmową oraz skonfiskowano kartę pamięci z częścią nagranych materiałów. Pracownicy KGB zapowiedzieli dokładnie przeanalizowanie materiału i sprawdzenie, czy nie doszło do złamania prawa.

AN/AL/Biełsat

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze