Biją w milczeniu. „Antymajdan” w akcji?


W Moskwie dotkliwie pobito Aleksieja Siemionowa – rosyjskiego dziennikarza i aktywistę, wielokrotnie występującego przeciwko aneksji Krymu i interwencji Rosjan w Donbasie.

Siemionow mieszka w oddalonej od centrum dzielnicy Zapadnoje Degunino. Ok. 2 w nocy wracał do domu. Napadło na niego dwóch mężczyzn, którzy od jakiegoś czasu szli za nim. Bił jeden – kijem bejsbolowym – po rękach i głowie. Napastnicy zabrali torbę z notebookiem, ale nie sprawdzili kieszeni ofiary i nie wzięli telefonu. Uciekli samochodem, który po nich przyjechał.

Napadnięty samodzielnie wezwał pogotowie. Ma złamany nadgarstek i uraz czaszki. W szpitalu, do którego go położono, od razu został przesłuchany. Wszczęto postępowanie z artykułu o napad rabunkowy.

Aktywiście nie grożono podczas napadu, wszystko odbyło się w milczeniu. Dlatego Siemionow nie jest pewny, czy incydent był związany z jego działalnością polityczną.

– Z zewnątrz wygląda to jak zwyczajny kryminał. Na tle napadów na aktywistów w innych regionach każe zastanowić się nad możliwym podtekstem politycznym – uważa Siemionow.

13 stycznia w Saratowie pobito korespondenta miejscowego pisma „Obszczestwiennoje mnienije” Siergieja Wiłkowa. Napastników było też dwóch. Obu dziennikarz widział poprzedniego dnia w pobliżu swojego domu.

– Wracałem do domu, kiedy dwóch mężczyzn przepuściło mnie naprzód i jednocześnie rzuciło się na mnie. Jeden od tyłu próbował mnie przewrócić, drugi – z przodu – zaczął bić mnie w twarz. Nie wiem ile czasu to trwało. Potem rozbiegli się w różne strony. To jednoznacznie akcja zastraszania, związana z działalnością zawodową i oczywisty jest związek z napadem na Aleksandra Krutowa – relacjonował przebieg zajścia Wiłkow.

Krutowa – redakcyjnego kolegę Wiłkowa – pobito latem ub. roku. Też pod domem. I tam napastników było dwóch. Jeden był uzbrojony w narzędzie przypominające sztylet, drugim miał kij bejsbolowy. Dziennikarz trafił do szpitala ze wstrząśnieniem mózgu, licznymi krwiakami i urazami oraz raną kłuto-szarpaną. On również uznał, że w ten sposób „doceniono” jego zawodową działalność.

cez, Biełsat za grani.ru

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze