„Bieżeńcy” Jerzego Kaliny – już dziś w Białymstoku


 

Przedpremierowy pokaz filmu, którego producentem jest nasza telewizja, odbędzie się o godz. 18.00 w kinie Forum. Będzie to pokaz specjalny – z udziałem bohaterów filmu i jego twórców.

Akcja filmu zaczyna się w 1915 roku, kiedy carska armia wycofuje się z zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego i pozostawia nacierającym Niemcom spaloną ziemię. Rosyjskie władze przymusowo „ewakuują” chłopskie rodziny, niektórzy uciekają sami. Na wschód suną setki tysięcy wozów z dobytkiem. Wybuchają epidemie tyfusu i cholery, uchodźcom brakuje wody i żywności.

Do ucieczki zmuszono ponad 3 mln głównie prawosławnych mieszkańców zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego. Ci, którzy przeżyli, trafiali w głąb Rosji, w tym na Syberię. Niewielka część, która przeżyła wygnanie, wróciła po zakończeniu wojny i rewolucji do rodzinnych domów.

– To „bieżeństwo” jest obecne w moim życiu od dzieciństwa. Pochodzę ze wsi Koszele, to na wschodnim Podlasiu, gdzie większą część mieszkańców stanowią Białorusini. Mieszkała z nami prababcia Zofia. Była bieżenką, jak i wszyscy starsi mieszkańcy nie tylko naszej wsi, ale i całej okolicy – mówił nam autor filmu.

Czytajcie więcej: 

I film to po części właśnie historia rodzinna. Prababka Jerzego Kaliny, Zofia, wyjechała z Koszel do kozackiej stanicy w guberni saratowskiej, gdzie urodziła córkę. Nazwała ją Nadzieją, ponieważ spodziewała się, że wkrótce dołączy do nich wcielony do carskiej armii carskiej jej mąż Jakub. Nie wiedziała, że zginął na froncie.

Film zrealizowała telewizja Biełsat przy udziale finansowym Miasta Białystok i współpracy z Muzeum Rolnictwa im. Ks. K. Kluka w Ciechanowcu.  Premiera telewizyjna odbędzie 8 października na naszej antenie.

cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze