Białoruski sąd litościwy – „jedynie” 5 lat kolonii karnej dla aktora za przechowywanie marihuany


Artem Borodicz jest aktorem Teatru Kupałowskiego w Mińsku, u którego w domu milicja znalazła 26 gramów „trawki”.

Sędziowie potraktowali aktora dość pobłażliwie, jak na białoruskie standardy. W jego obronie stanęli m.in. koledzy z teatru. Sam oskarżony tłumaczył swoje skłonności stresem wywołanym pracą w teatrze. Na jego niekorzyść przemawiał też fakt, że raz już został skazany za posiadanie narkotyków i otrzymał karę roku więzienia w zawieszeniu. Werdykt pięciu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze można uznać więc za w miarę łagodny. W wielu innych przypadkach prokuratura stara się udowodnić, że oskarżony złapany z narkotykami nie tylko ich używa ale również handluje. Nierzadkie są wyroki 8 lat więzienia za samo posiadanie torebki z narkotykiem.

Podwojenie kar

Białoruskie władze reagując na plagę dopalaczy na początku ub. r. na początku ub. dwukrotnie wydłużyły kary więzienia za handel i używanie narkotyków. Odpowiedzialnością karną zostali objęci już 14-latkowie. Do więzienia można też trafić nawet za używanie narkotyków w miejscach publicznych.

Nowe redakcja art. 328 Kodeksu Karnego Białorusi przewiduje kary nawet do 15 lat za sprzedaż,  do 20 lat za wyrób narkotyków. Nowością są jest możliwość otrzymania kary więzienia za używanie narkotyków w miejscach publicznych.

Za branie narkotyków i  pojawienie się w miejscu publicznym w stanie odurzenia narkotykowego przewidziano karę grzywny. Jednak w przypadku powtórnego  naruszenia przepisów w ciągu roku grozi areszt do trzech miesięcy lub kara do dwóch lat więzienia.

Jb/ www.belsat.eu/pl/

http://news.tut.by/society/486907.html

Fot. www.tut.by

Zobacz też
Komentarze