Białoruska opozycja: zniesienie sankcji dla Łukaszenki w zamian za uczciwe wybory do parlamentu


Grupa opozycyjnych partii i organizacji Białorusi zaproponowała Zachodowi, by powiązać kwestię pełnego zniesienia sankcji wobec białoruskich urzędników z wprowadzeniem zmian do ordynacji wyborczej i przeprowadzeniem uczciwych wyborów w 2016 r.

We wspólnym oświadczeniu przedstawiciele partii opozycyjnych, w tym Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, zwrócili się do Zachodu, by „bezpośrednio powiązać kwestię całkowitego zniesienia sankcji wizowych i finansowych wobec Alaksandra Łuakszenki i jego otoczenia ze zmianą ordynacji wyborczej i przeprowadzeniem uczciwych, wolnych wyborów prezydenckich w 2016 r.”.

Zażądali też od władz białoruskich przeprowadzenia uczciwych i wolnych wyborów parlamentarnych w 2016 r., a w szczególności zaprzestania prześladowań politycznych oponentów, zarejestrowania wszystkich partii politycznych, który odmówiono tego pod rozmaitymi pretekstami, oraz stworzenia jednakowych warunków dla mediów państwowych i niezależnych.

Sygnatariusze domagają się także zmian ordynacji wyborczej, m.in. zagwarantowania udziału w komisjach wyborczych przedstawicieli wszystkich partii uczestniczących w wyborach, prawa otrzymywania wszelkich informacji dotyczących wyborów oraz możliwości obejrzenia treści kart do głosowania.

Oprócz tego uważają oni za niezbędną rezygnację z głosowania przedterminowego, które trwa przez 5 dni poprzedzających zasadniczy dzień głosowania, oraz z praktyki chodzenia z urną do domów tych osób, które nie mogą udać się same do lokalu wyborczego.

„Demokratyczne partie i ruchy Białorusi ogłaszają rozpoczęcie kampanii „O uczciwe i wolne wybory” i apelują do obywateli Republiki Białoruś o aktywny udział w akcjach i działaniach zmierzających do praktycznej realizacji tego oświadczenia” – napisano w dokumencie.

Wśród sygnatariuszy oświadczenia są m.in. lider ruchu „O państwowość i niepodległość Białorusi” Uładzimir Niaklajeu oraz szef partii Sprawiedliwy Świat Siarhiej Kalakin.

Szef MSZ Litwy Linas Linkeviczius powiedział w poniedziałek, że Unia Europejska szykuje się do zniesienia do końca miesiąca sankcji wobec prezydenta Łukaszenki i ok. 150 urzędników. Mają one być zniesione tymczasowo – na cztery miesiące. Źródła unijne podały, że to odpowiedź na uwolnienie przez Łukaszenkę w sierpniu sześciu więźniów politycznych.

W niedzielnych wyborach Łukaszenka otrzymał – według Centralnej Komisji Wyborczej – ponad 83 proc. głosów. W raporcie OBWE z misji obserwacyjnej na tych wyborach za najpoważniejszy problem uznano procedurę podliczania głosów, która wymaga znacznego udoskonalenia. Szef misji obserwatorów OBWE na Białorusi Kent Harstedt podkreślił, że głosowanie było dalekie od demokratycznych standardów.

UE wprowadziła sankcje wobec przedstawicieli władz w Mińsku, w tym prezydenta Łukaszenki, w 2006 roku w związku z fałszowaniem wyników wyborów prezydenckich oraz represjami wobec opozycji. Obejmowały one zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu na terytorium UE. Unia zawiesiła je w 2008 roku w okresie ocieplenia, ale po wyborach prezydenckich w 2010 roku, rozbiciu opozycyjnej demonstracji w dniu głosowania i skazaniu jej uczestników, w tym byłych kandydatów opozycji, na pobyt w kolonii karnej, sankcje wznowiono, a następnie rozszerzono. W ostatnich miesiącach lista osób objętych sankcjami była znów skracana, choć nadal znajduje się na niej m.in. szef państwa.

Jb/Biełsat/pap

WWW.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze