Białoruska opozycja zaniepokojona rosyjskimi fundacjami


Opozycyjna Partia BNF poinformowała na swej stronie internetowej, że skierowała do władz Białorusi postulaty ws. wzmocnienia kontroli nad rosyjskimi darczyńcami i fundacjami. Przypomniała, że proporysyjskie organizacje na Ukrainie „stały się podporą dla separatystów”.

Jak poinformowano w czwartek na stronie internetowej organizacji, postulaty zostały złożone przez szefa partii Alaksieja Janukiewicza w departamencie ds. działalności naukowo-kulturalnej Urzędu Spraw Prezydenckich w ramach konsultacji społecznych w związku z planowaną reformą procedur otrzymywania i wykorzystywania pomocy zagranicznej. 

Cieplarniane warunki dla Rosjan

„Ustawodawstwo stworzyło cieplarniane warunki dla finansowego wspierania na Białorusi struktur prorosyjskich i sprzyja ono gromadzeniu przez nie zasobów i środków prowadzenia wojny informacyjnej. Jak bardzo może to być niebezpieczne dla państwa, pokazuje doświadczenie Ukrainy, gdzie prorosyjskie organizacje na Krymie i we wschodnich regionach, stworzone przy szczodrym finansowaniu Kremla, stały się podporą dla separatystów i zagranicznej interwencji” – ostrzegł Janukiewicz. 

Partia BNF proponuje usunąć z ustawodawstwa normy, zgodnie z którymi działalność rosyjskich darczyńców wyłączona jest z ogólnych zasad i ograniczeń obowiązujących wszystkie fundacje zagraniczne i międzynarodowe. 
Janukiewicz podkreśla we wniosku, że obecnie środki przekazywane na Białoruś przez fundacje rosyjskie nie podlegają rejestracji i nie są uznawane za finansowanie zagraniczne. W związku z tym nie są objęte ograniczeniami w sferze możliwych celów ich wykorzystania. Jednocześnie nie podlegają także przepisom dotyczącym darczyńców białoruskich. 
„W ten sposób rosyjskie finansowanie może być przeznaczane na prowadzenie działalności społeczno-politycznej, a także na cele, które szkodzą interesom narodowym Republiki Białoruś” – podkreślono na stronie Partii BNF. 
Partia wymienia nazwy organizacji, których działalność budzi według niej szczególne zaniepokojenie, w tym Fundację „Rosyjski Świat” i Rosyjski Instytut Badań Strategicznych.

„Szereg z tych organizacji stara się intensywnie wpływać na nastroje społeczno-polityczne w naszym kraju, a beneficjenci ich pomocy prowadzą zakazaną działalność społeczno-polityczną” – podkreśla Partia BNF. 

Wyłączcie propagandę

Na początku marca Partia BNF oraz inna organizacja opozycyjna, Zjednoczona Partia Obywatelska, zaapelowały do władz Białorusi o ograniczenie emisji rosyjskich programów informacyjnych głównie w telewizji, wskazując, że tworzą one atmosferę nienawiści i otwarcie popierają jedną ze stron konfliktu na Ukrainie. 

Rosyjska telewizja jest na Białorusi bardzo popularna i zdaniem socjologów wpływa na poglądy społeczeństwa. 
Sondaż niezależnego ośrodka badania opinii publicznej NISEPI wykazał na jesieni 2014 roku, że większość Białorusinów podziela stanowisko Rosji w sprawie wydarzeń na Ukrainie, aneksji Krymu oraz konfliktu w Donbasie. 60,6 proc. ankietowanych uważa, że operacja sił ukraińskich przeciwko prorosyjskim separatystom w Donbasie to „zbrodnia”, a 67,4 proc. negatywnie odnosi się do sankcji Zachodu wobec Rosji. 
Również większość, bo 59,9 proc. ankietowanych, uważa, że aneksja Krymu przez Rosję to „przywrócenie historycznej sprawiedliwości”, a tylko 27,2 proc. – że jest to „okupacja”. 

Jb/Biełsat/pap

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze