Białoruska dziennikarka wygrała z władzami w ONZ


Komitet ONZ do spraw praw człowieka uznał, że prawa dziennikarki białoruskiej gazety „Narodnaja Wolia” Maryny Koktysz zostały złamane w związku z odmową władze Białorusi akredytowania jej w parlamencie białoruskim – poinformowało w środę Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ).

Dziennikarka od 2008 roku nie może uzyskać akredytacji, choć wcześniej ją otrzymywała. Dziennikarka wielokrotnie zwracała się do władz Białorusi z prośbą o wytłumaczenie odmowy wydania dokumentu, jednak bezskutecznie.

Przewodniczący Komisji parlamentarnej do spraw praw człowieka, stosunków narodowościowych oraz środków masowego przekazu Juryj Kułakouski ustnie poinformował Marynę Koktysz o tym, że ma ona zakaz wstępu do budynków rządowych. Następnie kilka instancji sądów białoruskich nie uznały racji dziennikarki. Członkowie Komitetu do spraw praw człowieka ONZ uznali jednak, że władze białoruskie podejmując decyzję o odmowie akredytacji w parlamencie złamały postanowienia artykułu 19 Międzynarodowego Paktu Praw i Swobód Obywatelskich, który gwarantuje każdemu człowiekowi prawo do swobodnego zbierania, poszukiwania oraz rozpowszechnienia informacji. „Oczywiście jestem bardzo szczęśliwa, że międzynarodowa wspólnota prawna nie zapomina o prawach białoruskich dziennikarzy oraz wspiera nas. Chociaż osobiście bardzo wątpię, że po wydanym werdykcie sytuacja z moją akredytacją w jakiś sposób się zmieni” – powiedziała dziennikarka. Decyzje Komitetu do spraw praw człowieka ONZ nie mają obowiązującego charakteru i nie mogą skutkować egzekucją prawną na poziomie prawa wewnętrznego państw członkowskich ONZ. Władze Białorusi wcześniej kilkakrotnie odmówiły już wykonania jego postanowień w różnych sprawach.

mj/belsat

Zobacz też
Komentarze